Sayyadmanesh mimo problemów z wizą dołączy do Lecha przed meczem z Crystal Palace
Irański napastnik Lecha Poznań nie wyleciał z drużyną do Londynu, ale trener Niels Frederiksen zapewnił, że piłkarz dotrze na miejsce jeszcze w nocy przed czwartkowym spotkaniem.
Allahyar Sayyadmanesh nie znalazł się na pokładzie samolotu, którym Lech Poznań poleciał do Londynu na czwartkowy mecz Ligi Europy z Crystal Palace. Irański napastnik miał kłopoty z uzyskaniem wizy, co postawiło pod znakiem zapytania jego występ na Selhurst Park.
Sytuacja wyjaśniła się jednak szybciej, niż można było się obawiać. Trener Niels Frederiksen przekazał na konferencji prasowej, że dokumenty zostały załatwione i Sayyadmanesh jeszcze tego samego dnia opuści Poznań.
„Tak, dzisiaj opuści Poznań i uda się do Londynu. Dołączy do drużyny dzisiaj w nocy, a z tego co wiemy, jego wiza została zaakceptowana w systemie, więc nic nie powinno stać na przeszkodzie, żeby dołączyć do nas i wziął udział w jutrzejszym meczu”
Szkoleniowiec Lecha miał też pozytywne informacje dotyczące Radosława Murawskiego. Podstawowy pomocnik „Kolejorza” jest w pełni zdrowy i gotowy nawet na pełne 90 minut. „Radek jest w pełni zdrowy. Jeżeli sytuacja będzie tego wymagać, to jest w stanie zagrać całe spotkanie” — powiedział Frederiksen.
Pierwszy mecz Lecha w fazie ligowej Ligi Europy rozpocznie się w czwartek o godz. 21:00 na stadionie Crystal Palace.