Magdalena Fręch w ćwierćfinale WTA Guadalajara po zwycięstwie z Dolehide

Magdalena Fręch w ćwierćfinale WTA Guadalajara. Pewny awans Polki

Magdalena Fręch
fot. Hameltion (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Marlena
3 minuty czytania

Magdalena Fręch nie zwalnia tempa na meksykańskich kortach. Polka awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 500 w Guadalajarze, pokonując Amerykankę Caroline Dolehide w dwóch setach. Od pierwszych chwil spotkania narzucała własne warunki, utrzymując wysoką koncentrację i umiejętnie punktując rywalkę. Łodzianka potwierdziła, że Meksyk to dla niej szczęśliwe miejsce.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Magdalena Fręch otworzyła rywalizację w Guadalajarze od mocnego uderzenia, wygrywając z Japonką Nao Hibino, ale to pojedynek z Caroline Dolehide miał być prawdziwym sprawdzianem formy Polki. Amerykanka, choć nieco poza czołówką rankingu, ma za sobą ciekawe momenty w tourze, więc Fręch musiała być czujna od pierwszej piłki.

Początek spotkania zwiastował walkę na wysokim poziomie. Polka już w pierwszym gemie przełamała serwis rywalki, ale Dolehide natychmiast odpowiedziała tym samym. Obie tenisistki trzymały podanie przez kilka kolejnych gemów, prezentując solidność zarówno przy baseline, jak i przy siatce. Impas przerwała w piątym gemie Fręch, kiedy po dobrze rozegranych akcjach, wykorzystała szansę na breaka i do końca partii nie dała sobie odebrać prowadzenia. Ostatecznie seta zakończyła wynikiem 6:4, pokazując sporą pewność siebie w wymianach oraz przy kluczowych punktach serwisowych.

Drugi set rozpoczął się podobnie, bo Magdalena Fręch znów skutecznie zaatakowała przy serwisie przeciwniczki. Szybko wyszła na prowadzenie 3:0, co tylko podkręciło atmosferę wokół meczu. Dolehide nie zamierzała składać broni i w czwartym gemie odrobiła część strat, a chwilę później obroniła własny serwis po kilku dobrych wymianach z głębi kortu. Amerykanka próbowała jeszcze skrócić dystans bekhendami i czasem zmieniała rytm smeczem, jednak Polka pozostawała skuteczna, wykorzystując zarówno return, jak i grę wolejem.

Najwięcej emocji przyniósł końcowy fragment spotkania. Fręch utrzymała nerwy na wodzy i choć Dolehide miała momenty, w których łapała drugi oddech, łodzianka zachowała przewagę, a w dziewiątym gemie zdobyła kolejne przełamanie. Po 80 minutach gry cieszyła się z awansu do ćwierćfinału po zwycięstwie 6:4, 6:3. To zresztą nie pierwszy raz, kiedy korty w Meksyku służą Magdalenie. Dwa lata temu sięgnęła tu po tytuł, a teraz ma kolejny sukces w zasięgu ręki.

W ćwierćfinale czeka na nią następna trudna rywalka: Iva Jović lub Zeynep Sonmez. Niezależnie od wyniku, Fręch pokazała, że potrafi dobrze wejść mentalnie w mecz i przechylić szalę zwycięstwa dzięki koncentracji oraz umiejętnemu wykorzystaniu break pointów – w decydujących momentach nie drżała ręka ani głowa.

WTA Guadalajara
Magdalena Fręch - Caroline Dolehide 6:4, 6:3

Źródło: sportowefakty.wp.pl

Wybrane dla Ciebie