Camilo Mena na celowniku Rangers FC. Lechia Gdańsk może stracić kapitana
Ponad trzy miliony funtów - tyle może kosztować transfer Camilo Meny do Rangers FC. Kolumbijski pomocnik Lechii Gdańsk, który jeszcze niedawno rozważał odejście z klubu, teraz jest kapitanem drużyny i znalazł się na celowniku szkockiego giganta.
Camilo Mena znalazł się na celowniku Rangers FC. Szkocki klub, poszukujący wzmocnień w formacji ofensywnej, miał zainteresować się kolumbijskim pomocnikiem Lechii Gdańsk - informację tę przekazał w niedzielę dziennikarz Ekrem Konur.
Według jego doniesień Rangers wycenili transfer na kwotę nieznacznie przekraczającą trzy miliony funtów. Na razie jednak obu stronom nie udało się wypracować porozumienia w tej sprawie.
Zainteresowanie Meną ze strony klubów zagranicznych nie jest zaskoczeniem - Kolumbijczyk od dłuższego czasu przyciąga uwagę skautów, i to nie tylko w Polsce. Sam zawodnik przez ostatnie tygodnie znajdował się jednak w centrum zupełnie innych spekulacji.
Powrót do drużyny i opaska kapitańska
Po zakończeniu ubiegłego sezonu mówiło się, że Mena będzie jednym z pierwszych piłkarzy, którzy zechcą opuścić Lechię. Kolumbijczyk wyjechał z Polski na kilka dni przed inauguracyjnym meczem nowego sezonu, co wywołało spekulacje o rzekomych zaległościach finansowych i próbie wymuszenia transferu. Z klubu płynęły jednak sygnały, że powodem wyjazdu były sprawy osobiste, z którymi zawodnik musiał się uporać.
Ostatecznie Mena wrócił do Gdańska i pojawił się w składzie w trzech kolejnych spotkaniach Lechii. W starciach z Podbeskidziem Bielsko-Biała oraz Ruchem Chorzów to właśnie on prowadził zespół na boisko jako kapitan.
Powrót do gry i pełnienie roli lidera drużyny miały dać Kolumbijczykowi wiele - jak się dowiedziano, sam zawodnik przestał myśleć o transferze. W ubiegłym tygodniu część osób w klubie była wręcz przekonana, że Mena pozostanie w Lechii przynajmniej przez najbliższe pół roku.