Borussia Mönchengladbach z zerowym dorobkiem po trzech kolejkach. Polanski bliski zwolnienia
Trzy mecze, zero punktów, pięć straconych bramek w jednym spotkaniu. Liczby Borussii Mönchengladbach na starcie sezonu 2025/26 nie pozostawiają złudzeń co do kierunku, w jakim zmierza drużyna Eugena Polanskiego.
Zero punktów po trzech kolejkach Bundesligi. Bramki: zero strzelonych w ostatnim meczu, pięć straconych. To nie fragment koszmaru kibica Borussii Mönchengladbach, lecz realna statystyka otwarcia sezonu 2025/26. Sobotnia porażka 0:5 z Freiburgiem obnażyła skalę problemów drużyny prowadzonej przez Eugena Polanskiego.
Sam bilans trzech kolejek mówi więcej niż jakikolwiek komentarz. Kompletny brak punktów na tym etapie rozgrywek to sytuacja alarmowa dla każdego klubu z ambicjami utrzymania się w środku tabeli. A przypomnijmy, że Polanski poprowadził Gladbach do 12. miejsca w poprzednim sezonie, co wydawało się solidną bazą do dalszej pracy. Na tyle solidną, że w listopadzie 2024 roku klub zdecydował się przedłużyć z 40-letnim szkoleniowcem kontrakt aż do 2028 roku.
Teraz te cztery lata gwarancji wyglądają jak kosztowna inwestycja, która nie przynosi zwrotu. Polanski przejął pierwszą drużynę we wrześniu ubiegłego roku po ponad trzech latach prowadzenia rezerw. Początkowy impet, który przekonał zarząd do długoterminowego kontraktu, wyraźnie wyhamował. Trzy porażki z rzędu na starcie sezonu to trend, którego trudno nie odczytać jednoznacznie.
Najbardziej niepokojąca jest skala klęski z Freiburgiem. Strata pięciu goli w jednym meczu wskazuje nie na pojedynczy błąd taktyczny, lecz na systemowy problem z organizacją defensywną. Pięć bramek to nie pech, nie nieszczęśliwe odbicia. To kompletna dominacja rywala.
Niemieckie media coraz otwarciej dyskutują o następcy Polanskiego. Tomasz Urban z Eleven Sports wskazał trzech kandydatów, którzy mogliby przejąć „Źrebaki”. Ole Werner, który w czerwcu rozstał się z RB Lipsk, ma doświadczenie w pracy z zespołem z górnej półki Bundesligi. Alexander Blessin zakończył współpracę z St. Pauli po poprzednim sezonie, a Horst Steffen został zwolniony z Werderu Brema w lutym. Każdy z tej trójki jest dostępny natychmiast, co czyni ewentualną zmianę szkoleniowca logistycznie prostą.
Mecz z Mainz zaplanowany na 19 września może okazać się ostatnią szansą Polanskiego. Czwarta porażka z rzędu w Bundeslidze prawdopodobnie przyspieszy decyzję zarządu, niezależnie od zapisu w kontrakcie.