Zion Suzuki w PSG – rekordowy transfer bramkarza z Parmy

PSG finalizuje transfer Ziona Suzukiego. Japoński bramkarz kosztuje 35 mln euro

Zion Suzuki
fot. Cafescorjana, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
11 sierpnia 2026 14:14
2 minuty czytania

Mistrzowie Francji nie zwlekają w kwestii zabezpieczenia obsady bramki na kolejne lata. Wszystko wskazuje na to, że Zion Suzuki – rewelacyjny 23-letni golkiper, który pokazał się w Serie A w barwach Parmy – już niebawem trafi do PSG. Kwota transferu, wliczając bonusy, sięgnie 35 mln euro. Co ciekawe, Japończyk nie zagra natychmiast w klubie z Paryża: najpierw zostanie wypożyczony, a na liście chętnych widnieje m.in. Juventus.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Paris Saint-Germain znalazło sposób na zwiększenie rywalizacji w bramce i postawiło na nowy talent. Zion Suzuki, właśnie po udanym sezonie w Parmie, lada moment zamelduje się w Paryżu. Japoński golkiper, który rozegrał 22 mecze w Serie A, sześciokrotnie nie dał się pokonać rywalom – dla młodego gracza to naprawdę przyzwoita wizytówka.

Władze mistrza Francji nie oszczędzały na tym ruchu. Kwota całego transferu, wraz z bonusami, ma zamknąć się na poziomie 35 mln euro. Negocjacje z Włochami trwały dłużej niż zakładano, ale wygląda na to, że PSG dopięło swego i zadbało o obsadę tej pozycji na lata.

Jednak Suzuki nie rozegra od razu meczu w barwach PSG. Klub ma bardzo konkretne plany: 23-latek zostanie wypożyczony, aby nie tracił rytmu meczowego. Ostatecznie w drużynie prowadzonej przez Luisa Enrique trudno byłoby mu liczyć na regularne występy. Na czele zainteresowanych pojawia się Juventus, ale to nie jedyna ekipa, która poluje na utalentowanego bramkarza.

Kibice Parmy mogą poczuć lekki niedosyt, bo Suzuki ledwo co zadomowił się na europejskich boiskach. Przypomnijmy, że przybył do Włoch w 2023 roku, a wcześniejszy etap kariery spędził w Urawie Red Diamonds. Parma kupiła go za nieco ponad osiem milionów euro z Sint-Truidense VV, szybko jednak okazało się, że rośnie im bramkarski brylant.

Źródło: Fabrizio Romano

Wybrane dla Ciebie