Poli Rincon: Vinícius nie powinien grać w podstawowym składzie Realu

Rincon krytykuje taktykę Mourinho w Realu: „Vinícius nie powinien być w wyjściowym składzie”

Vinicius
fot. Wikimedia
Domyślna grafika
Rutek
3 minuty czytania

Seria sześciu zwycięstw Realu Madryt, w tym triumf na Camp Nou, nie przekonała byłego napastnika klubu. Poli Rincon wskazuje na błędy w ustawieniu środka pola i twierdzi, że korekty przyszły zdecydowanie za późno.

Real Madryt wygrał sześć meczów z rzędu, pokonał Barcelonę 2:1 na Spotify Camp Nou, a mimo to Poli Rincon nie jest przekonany do pracy Jose Mourinho. Były napastnik Królewskich uważa, że seria sukcesów to efekt korekt, które powinny były nastąpić wcześniej.

Punktem zwrotnym  okazał się mecz w Rzymie. Real przegrywał 1:3, by w ostatnich dziesięciu minutach odwrócić losy spotkania i zwyciężyć 4:3. To właśnie po tamtym wieczorze Mourinho zdecydował się na dwie zmiany w ustawieniu: przesunął Federico Valverde na prawą obronę, a do środka pola wprowadził Bernardo Silvę. Efekt był natychmiastowy. Drużyna zyskała lepszą kontrolę nad piłką i większą swobodę w rozegraniu.

Rincon w rozmowie na kanale YouTube Rubéna Martína wskazał, dlaczego wcześniejszy wariant nie działał. „Valverde i Tchouaméni nie mogą grać razem w podwójnym pivocie” — stwierdził wprost. Obaj zawodnicy preferują podobne strefy aktywności: wysokie pressowanie i dynamiczne wejścia z głębi. Brakuje między nimi klasycznego rozgrywającego, który utrzyma tempo i nada strukturę posiadaniu. Bernardo Silva wypełnił dokładnie tę lukę — jego umiejętność operowania piłką w ciasnych przestrzeniach pozwoliła Realowi budować akcje przez środek, a nie tylko skrzydłami.

Najostrzejsza teza Rincona dotyczy jednak Viníciusa. „Vinícius nie może być podstawowym zawodnikiem. Mourinho powinien był od początku postawić na Diomandégo. A gdyby jeszcze grał Carlos Espi — tym lepiej” — przekonywał były napastnik. Z perspektywy taktycznej argument nie jest bezpodstawny. Vinícius, wychowanek Flamengo grający w Realu od 2018 roku, jest piłkarzem o ogromnym potencjale ofensywnym, ale jego profil wymaga wsparcia: wolnej przestrzeni do rozpędzenia się i zaplecza, które pokryje strefę za nim przy stracie. Jeśli drużyna nie zapewnia mu tych warunków, jego skuteczność spada, a zespół traci równowagę między atakiem a obroną.

Mourinho, słynący z pragmatyzmu, przez pierwsze tygodnie sezonu próbował łączyć intensywną grę defensywną z indywidualnymi atutami swoich skrzydłowych. Rincon twierdzi, że to był błąd koncepcyjny. „Mourinho ma piłkarzy zdolnych do gry w piłkę, nie tylko do bronienia i siedzenia głęboko” — argumentował. Innymi słowy: trener zbyt długo szukał bezpieczeństwa tam, gdzie kadra pozwalała na odwagę.

Trzeba jednak oddać Mourinho jedno. Sześć kolejnych zwycięstw, kontrola nad El Clásico i rosnąca pewność siebie drużyny to fakty, których nie da się zignorować.

Źródła: Poli Rincon, Rubén Martín, Madrid Universal

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie