Pedro Porro na celowniku Realu Madryt i Barcelony
Prawy obrońca Tottenhamu stał się obiektem rywalizacji dwóch największych klubów w Hiszpanii. Jego chęć powrotu do La Liga może przyspieszyć całą operację, ale kluczową rolę odgrywa przyszłość Trenta Alexandra-Arnolda w Madrycie.
Real Madryt i FC Barcelona walczą o tego samego piłkarza. Według informacji Cadena SER Jose Mourinho jest otwarty na ściągnięcie Pedro Porro z Tottenhamu Hotspur, podczas gdy katalońscy rywale również nawiązali kontakt z otoczeniem hiszpańskiego obrońcy.
Pozycja prawego obrońcy w Realu od dłuższego czasu budzi niepokój. Latem 2025 roku z Liverpoolu trafił do Madrytu Trent Alexander-Arnold, a po odejściu Daniego Carvajala klub sprowadził Denzela Dumfriesa. Żaden z nich nie wywalczył sobie jednak statusu niekwestionowanego pierwszego wyboru. W ostatnim El Clásico na prawej stronie obrony zagrał Federico Valverde.
Trudności Alexandra-Arnolda w drugim sezonie na Santiago Bernabéu wywołały spekulacje o możliwym odejściu. Liverpool podobno rozważa jego sprowadzenie z powrotem na Anfield, potencjalnie na zasadzie wypożyczenia w styczniu.
W tym kontekście pojawił się Porro. Mourinho miałby preferować pozyskanie 27-letniego zawodnika Tottenhamu zamiast utrzymywania Alexandra-Arnolda w obecnej roli. Porro zna hiszpańską piłkę, regularnie gra w wyjściowym składzie Spurs i reprezentacji Hiszpanii, a jego ofensywne atuty pasowałyby do wymagań Królewskich.
Barcelona nie zamierza jednak ustępować. Katalończycy skontaktowali się z przedstawicielami Porro, badając możliwość transferu w styczniu lub latem. Wspólna gra obrońcy z Lamine Yamalem podczas ostatniego mundialu miała wzmocnić przekonanie władz Barçy o sensowności tego ruchu.
Sam Porro chce wrócić do La Liga. Obawia się, że trudna sytuacja sportowa Tottenhamu może negatywnie wpłynąć na jego pozycję w kadrze narodowej. Co istotne, według doniesień Hiszpan miałby preferować przenosiny do Barcelony, a nie do Realu.
Cała układanka zależy jednak od Alexandra-Arnolda. Jeśli Anglik zdecyduje się zostać i walczyć o miejsce w składzie Realu, dla Porro po prostu nie będzie w Madrycie miejsca.