Jesus Owono rozważa zakończenie kariery po śmierci De Miguela

Jesus Owono rozważa zakończenie kariery po tragedii z De Miguelem

Jesus Owono
fot. Happiraphael, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Leon
2 minuty czytania

Tragiczny faul podczas meczu Tenerife z Andorrą zakończył się śmiercią Jesusa De Miguela. Sprawca dramatycznego zdarzenia, Jesus Owono, przeżywa trudne chwile. Według informacji „Mundo Deportivo” 25-letni Gwinejczyk zrezygnował z treningów, pogrążony w poczuciu winy i żalu. Z pomocą psychologów próbuje uporać się z traumą. Jak przyznaje Ana Maye, Owono nie wie, jak poradzić sobie z całą sytuacją, a tragiczne wydarzenie może wpłynąć na jego dalszą karierę.

Jesus Owono, golkiper występujący w Segunda Division, znalazł się w centrum tragicznych wydarzeń po meczu Tenerife z Andorrą. Spotkanie miało fatalny finał, gdy po jednym z ostrych wejść w szpitalu znalazł się Jesus de Miguel — zawodnik rywali. Niedługo później ledwie 25-letni piłkarz zmarł.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Jak donosi „Mundo Deportivo”, Owono od dnia tragedii właściwie wycofał się z życia sportowego. Zrezygnował z treningów i ciągle mierzy się z ogromnym poczuciem winy. Klub natychmiast objął go opieką psychologów, którzy próbują uświadomić mu, że wypadek był nieszczęśliwym splotem okoliczności, a nie jego świadomą winą. Podczas sesji Owono słucha o podobnych przypadkach w piłce nożnej, gdzie zawodnicy znaleźli się w równie trudnych sytuacjach.

Niezależnie od tego, co mówią Owono, jest mu bardzo przykro. Bardzo to przeżywa, zwłaszcza z uwagi na córkę i żonę De Miguela. Nie wie, jak sobie z tym wszystkim poradzić
Ana Maye, koordynator generalna w Gwinejskiej Federacji Piłkarskiej.

Problemy jednak nie kończą się na aspekcie emocjonalnym. Rodzina Owono także odczuwa konsekwencje tragedii - brat i siostra sportowca stali się przedmiotem ataków w internecie, a dom rodziców nieustannie obserwują paparazzi. W tej sytuacji bramkarz rozważa nawet zakończenie kariery, próbując chronić siebie i swoich bliskich przed lawiną hejtu oraz medialnym zamieszaniem.

Źródła: Meczyki.pl, Mundo Deportivo

Wybrane dla Ciebie