Tomasz Tułacz przedłuża kontrakt z Puszczą Niepołomice do 2029 roku
Puszcza Niepołomice rozwiewa wszelkie wątpliwości co do przyszłości Tomasza Tułacza. Szkoleniowiec, który prowadzi drużynę nieprzerwanie od 2015 roku, podpisał właśnie nową umowę wiążącą go z klubem aż do końca sezonu 2028/29. W tym czasie poprowadził Niepołomiczan przez awanse oraz trudne chwile, a aktualnie walczy z zespołem o utrzymanie w Betclic I lidze. Klub podkreśla ciągłość i stabilizację projektu sportowego, mimo że drużyna znajduje się teraz tuż nad strefą spadkową.
Tomasz Tułacz formalnie zostaje na stanowisku szkoleniowca Puszczy Niepołomice. Klub właśnie ogłosił, że trener podpisał nowy kontrakt, który obowiązywać będzie aż do zakończenia sezonu 2028/29. Oznacza to kontynuację jednej z najdłuższych współprac we współczesnym polskim futbolu.
Tułacz przejął zespół z Niepołomic w sierpniu 2015 roku, kiedy ten występował jeszcze na poziomie drugiej ligi. Pod jego wodzą drużyna awansowała do I ligi, a w 2023 roku, po historycznym sukcesie, zameldowała się w PKO Ekstraklasie. Kluczowy był nie tylko sam awans, ale i fakt, że Puszcza utrzymała się wtedy w najwyższej klasie rozgrywkowej, co dla lokalnego klubu było niemałym osiągnięciem.
Ostatnie miesiące dla Puszczy to już rywalizacja w Betclic I lidze, gdzie drużyna obecnie zajmuje 16. miejsce z dorobkiem 12 punktów, będąc w strefie spadkowej. Strata do bezpiecznej pozycji wynosi tylko jedno „oczko”, więc walka o utrzymanie trwa w najlepsze. Dodatkowo ekipa Tułacza w tym sezonie odpadła już z Pucharu Polski po porażce w II rundzie z Wisłą Płock 1:2 po dogrywce.
Bilans trenera, jeśli spojrzeć na liczby, robi wrażenie. Poprowadził Niepołomiczan w 416 spotkaniach: 152 razy cieszył się ze zwycięstwa, 113 meczów kończyło się remisem, a 151-krotnie górą byli rywale. Te statystyki budują pozycję Tułacza jako jednej z ikon klubu.
Puszcza kolejny mecz rozegra w poniedziałek, 2 listopada, kiedy to zmierzy się na wyjeździe ze Stalą Rzeszów. Kibice z Niepołomic mają nadzieję, że pod wodzą doświadczonego szkoleniowca zespół zdoła odbić się od strefy spadkowej i zapewnić sobie spokojną zimę.