Piotr Stokowiec krytycznie o klubach Ekstraklasy: konformizm zamiast rozwoju

Trener Polonii krytycznie o ekstraklasie. "Trochę się rozpuściła"

Piotr Stokowiec
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maciek
2 minuty czytania

„Wygląda na to, że kluby PKO BP Ekstraklasy mocno się rozleniwiły” – przekonuje Piotr Stokowiec po serii sensacyjnych odpadnięć faworytów z Pucharu Polski. Trener Polonii Warszawa nie gryzł się w język i zaskoczył otwartą diagnozą sytuacji – jego zdaniem polska elita zatraciła czujność i coraz bardziej tonie w samozadowoleniu. Stokowiec wytknął, że wygodne warunki i coraz większe wpływy finansowe przyczyniły się do braku rozwoju, co dobrze widać na tle żenujących wyników w krajowym pucharze. Ostatnie odpadnięcia klubów, które miały walczyć o sukces i europejskie puchary, to według niego efekt utraty ducha rywalizacji.

Piotr Stokowiec bez ogródek ocenił postawę klubów PKO BP Ekstraklasy po serii zaskakujących wyników w Pucharze Polski. W aktualnej edycji rozgrywek zaledwie cztery zespoły z elity utrzymały się w stawce. Zawiodły niemal wszystkie czołowe ekipy, wyeliminowane przez zespoły niższych lig lub swoich ligowych rywali.

W czwartek to Polonia Warszawa pod wodzą Stokowca sprawiła niespodziankę, wyrzucając z turnieju Koronę Kielce. Trener nie krył satysfakcji, ale jednocześnie nie szczędził gorzkich słów rywalom z wyższej półki, otwarcie punktując ich obecne podejście do rywalizacji.

Wydaje mi się, że PKO BP Ekstraklasa się trochę rozpuściła, trochę wszystkim się zbyt dobrze żyje. Przestaliśmy się nieco rozwijać. Wszyscy poklepujemy się po plecach, że fajny produkt, fajne opakowanie, wszystko jest fajnie sprzedawane. Wkradł się konformizm. Są fajne pieniążki, wszystkim jest dobrze, a tak naprawdę: czy nam ten czas trochę nie ucieka? Wydaje mi się, że się trochę rozleniwiliśmy, i to, co się dzieje w Pucharze Polski, może być sygnałem, że może jest zbyt dobrze i nie wykorzystujemy w pełni tego potencjału finansowego, organizacyjnego, który niesie za sobą PKO BP Ekstraklasa
Piotr Stokowiec w Kanale Sportowym
Źródło: Kanał Sportowy

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie