Cracovia odwołuje prezesa
Koniec zamieszania na szczycie Cracovii – Murat Colak został odwołany przez radę nadzorczą ze stanowiska prezesa. To efekt długiego okresu napięć, w którym zarzucano mu zbyt rozrzutne gospodarowanie klubowymi finansami oraz brak porozumienia z Elżbietą Filipiak, która utrzymała swoje udziały i wpływ w klubie. Na stanowisko delegowany został przewodniczący rady, Dominik Rogóż, a w Krakowie coraz mocniej wybrzmiewają echa konfliktów i brak pozytywnych perspektyw przed zbliżającymi się derbami miasta.
W piątek zapadła długo oczekiwana decyzja – Murat Colak nie jest już prezesem Cracovii. Rada nadzorcza, pod przewodnictwem właściciela Roberta Platka, uznała, że dotychczasowy styl zarządzania Colaka, szeroko komentowany w krakowskich kuluarach jako „życie ponad stan”, nie może dłużej trwać. Oficjalny komunikat klubu potwierdził odwołanie i wyznaczenie Dominika Rogóża na tymczasowego zarządcę.
Colak objął stery Cracovii zaledwie w lipcu 2026 roku. W tym roku na prezesa powoływano już trzy osoby. Rok rozpoczął się od odwołania Mateusza Dróżdża, potem krótką kadencję miała Elżbieta Filipiak, a od końca marca stanowisko było nieobsadzone do czasu wejścia Colaka.
Głównym problemem, na jaki zwracali uwagę członkowie rady nadzorczej, było wydawanie przez Colaka środków z klubowej kasy i brak skuteczności w pozyskiwaniu sponsorów. Klub już wcześniej odczuł finansowy cios po wycofaniu się Comarchu, co zostawiło dziurę rzędu 6 milionów złotych rocznie. Oczekiwano, że nowy prezes znajdzie partnerów, którzy zapełnią tę lukę. Efektów jednak zabrakło.
W tle decyzji rozgrywał się konflikt personalny pomiędzy Colakiem a Filipiak. To właśnie Filipiak – wdowa po zmarłym Januszu Filipiaku i właścicielka 20% akcji Cracovii – zachowuje obecnie realny wpływ na losy klubu.
"Każdy chce mieć stabilność i spokój, ale w klubach piłkarskich czasami dużo się dzieje. Próbuję koncentrować się na tym, co mogę kontrolować."
Krakowskie środowisko od miesięcy spodziewało się dymisji Colaka – już w sierpniu pojawiały się takie głosy, jednak wtedy nie zapadły żadne drastyczne decyzje. Teraz, tuż przed derbami Krakowa, sytuacja wyraźnie się zaogniła. Klub prowadzi obecnie Dominik Rogóż, a jego głównym zadaniem jest zapewnienie ciągłości zarządzania w obliczu sportowych i finansowych zawirowań. Przed Cracovią wymagające tygodnie nie tylko na boisku, ale też w gabinetach.