Arsene Wenger może rzucić wyzwanie Infantino w wyborach na prezydenta FIFA!
Arsene Wenger pojawia się coraz częściej jako mocny kandydat na prezydenta FIFA, co może oznaczać koniec dominacji Gianniego Infantino. Jak donosi "L'Equipe", były trener Arsenalu wciąż się zastanawia, ale decyzję powinien ogłosić w najbliższych dniach. Wybory odbędą się w marcu 2027 roku w Rabacie, a kandydaci muszą zdobyć poparcie przynajmniej pięciu federacji. Oprócz Wengera chęć startu ogłosili już Kozo Tashima i Ramon Vega.
Arsene Wenger poważnie rozważa rzucenie wyzwania Gianniemu Infantino podczas najbliższych wyborów na prezydenta FIFA. Jak podaje "L'Equipe", legendarny francuski trener pod presją środowisk piłkarskich może wejść do gry o najważniejsze stanowisko w światowym futbolu. Wybory zaplanowano na 18 marca 2027 roku w Rabacie, a na zgłoszenie kandydatur kandydaci, zgodnie z oficjalnymi wytycznymi FIFA, mają czas do 18 listopada.
By wziąć udział w tej rywalizacji, każdy zainteresowany musi uzyskać oficjalne poparcie co najmniej pięciu federacji członkowskich. Wenger był do tej pory ostrożny, choć - jak podkreśla dziennik - „pokusa jest duża”, a sam Francuz przyznał, że decyzja zapadnie już niedługo. Od końca lata 77-latek miał otrzymać wiele sygnałów zachęcających do startu, a rozmowy z najważniejszymi działaczami nabrały tempa w ostatnich tygodniach.
Pozycja Wengera jest o tyle komfortowa, że nie jest formalnie związany z UEFA, a jednocześnie przez ostatnie lata, pełniąc funkcję dyrektora ds. globalnego rozwoju futbolu w FIFA, zbudował mocne relacje z federacjami z różnych kontynentów. To właśnie kontakty w Afryce i Azji mogą być kluczowe - Infantino od dawna cieszy się tam silnym poparciem. Tymczasem relacje pomiędzy Wengerem a obecnym szefem FIFA znacząco się ochłodziły, zwłaszcza po tym, jak Francuz publicznie skrytykował plan sprzedaży udziałów w komercyjnej spółce zarządzającej mistrzostwami świata. Projekt zakończył się ogromnym sprzeciwem i wycofaniem, a europejskie federacje podniosły głos przeciw obecnemu prezydentowi.
Ciekawie robi się także na liście potencjalnych rywali Infantino. Kozo Tashima, były szef japońskiej federacji oraz wieloletni członek Rady FIFA, już zapowiedział swoje aspiracje. Z kolei brytyjski Reuters informował o chęci startu Ramona Vegi - byłego szwajcarskiego piłkarza i obecnie biznesmena.