Mikael Ishak wypada z gry. Lech Poznań bez kapitana na trzy tygodnie
Lech Poznań nie może mówić o pełnym szczęściu po zwycięstwie w eliminacjach Ligi Europy. Podczas efektownego triumfu nad Ki Klaksvík kontuzji nabawił się bowiem kapitan i kluczowy snajper Kolejorza, Mikael Ishak. Diagnoza nie pozostawia złudzeń – Szwed wypada z gry na trzy tygodnie, co oznacza duże komplikacje dla ofensywy drużyny.
Lech Poznań nie może narzekać na nudę — o ile zwycięstwo 5:0 nad Ki Klaksvík w eliminacjach Ligi Europy przyniosło sporo optymizmu, o tyle sytuacja kadrowa robi się coraz poważniejsza. Najgorętszym tematem dnia pozostaje uraz Mikaela Ishaka, kapitana i niekwestionowanego lidera ofensywy Kolejorza.
Jak podaje biuro prasowe poznańskiego klubu, Szwed musiał zejść z boiska podczas feralnego meczu na Wyspach Owczych. Przeprowadzone w poniedziałek badanie USG nie pozostawiło wątpliwości — uszkodzenie pierwszego stopnia mięśnia dwugłowego, w praktyce naciągnięcie, które eliminuje Ishaka z gry na mniej więcej trzy tygodnie. Sztab szkoleniowy stoi więc przed nie lada wyzwaniem, bo właśnie traci kluczowego napastnika w kluczowej fazie walki o kolejne awanse.
Na szczęście, jak zdradza raport medyczny Kolejorza, są też światełka nadziei. Leo Bengtsson dostał zielone światło na indywidualne treningi już w tym tygodniu, z kolei Filip Jagiełło częściowo dołącza do zajęć z zespołem. Ich powrót do pełnych obowiązków jest kwestią najbliższych dni, wszystko zależy od reakcji organizmu. Pod koniec tygodnia zapadną kluczowe decyzje co do ich dalszej obecności na boisku.
Tak czy inaczej, dla kibiców Lecha Poznań oznacza to chwilową nerwówkę — zwłaszcza że brak Ishaka zmusza trenera do testowania nowych rozwiązań w ataku. Sztab medyczny trzyma jednak rękę na pulsie, regularnie monitorując postępy rekonwalescentów.