Kulesza o nieobecności Lewandowskiego w Bośni
Kapitan reprezentacji Polski nie poleciał z drużyną na mecz eliminacyjny, choć pauzował jedynie za kartki. Prezes PZPN tłumaczy, dlaczego nie zamierzał się w to wtrącać.
Cezary Kulesza zabrał głos w sprawie nieobecności Roberta Lewandowskiego podczas wyjazdu reprezentacji Polski do Bośni i Hercegowiny. Kapitan kadry nie mógł zagrać w tym meczu z powodu nadmiaru żółtych kartek, ale sam fakt, że nie poleciał z drużyną, wywołał sporo pytań.
W rozmowie z TVP Sport prezes PZPN wyjaśnił, że decyzja zapadła między selekcjonerem a zawodnikiem. „Uważam, że Robert rozmawiał z trenerem i to była decyzja trenera. Trener decydował, czy Robert leciał z zespołem czy nie, a nie prezes PZPN” — powiedział Kulesza.
Szef federacji nie krył, że świadomie trzyma się z dala od tego rodzaju spraw. „Moją rolą jest zapewnienie sztabowi i zawodnikom odpowiednich warunków do pracy. Nie mam w zwyczaju ingerować w decyzje personalne selekcjonera. To nie jest moja rola” — dodał.
Kulesza potwierdził przy okazji, że Jan Urban pozostanie na stanowisku selekcjonera co najmniej do listopadowego zgrupowania. Dopiero po nim ma nastąpić ocena pracy szkoleniowca i ewentualne dalsze decyzje dotyczące przyszłości reprezentacji.