Radomiak pokonuje Śląsk, Grzesik bohaterem, pierwsza wygrana Carvera
Emocji nie brakowało – zarówno na murawie, jak i na trybunach Radomiaka. Mecz z Śląskiem Wrocław przyniósł aż cztery bramki i kilka zwrotów akcji. Już w 5. minucie Christos Donis dał prowadzenie Radomiakowi, lecz błyskawicznie odpowiedział Banaszak. Bohaterem spotkania został Jan Grzesik, który dwukrotnie pokonał Karola Niemczyckiego po przerwie. Atmosfera była gorąca, sędzia musiał dwukrotnie przerywać grę z powodu fajerwerków. Przegrana może być ostatnim aktem Ante Simundzy w roli szkoleniowca Śląska.
Jeżeli ktoś spodziewał się nudnego widowiska w Radomiu, mocno się przeliczył. Mecz Radomiaka z Śląskiem Wrocław dostarczył emocji od pierwszego gwizdka — i na trybunach, i na murawie wrzało. Sędzia musiał aż dwukrotnie przerwać grę przez zadymienie związane z fajerwerkami, jednak prawdziwe fajerwerki odpaliły się na boisku.
Spotkanie rozpoczęło się z przytupem: już w 5. minucie Christos Donis popisał się pięknym uderzeniem, otwierając wynik. Radość gospodarzy nie trwała długo, bo błyskawicznie odpowiedział Przemysław Banaszak — remis padł kilkadziesiąt sekund później i zapowiadał dalsze emocje.
Fani obejrzeli fenomenalną próbę przewrotki Abdoula Tapsoby, lecz Karol Niemczycki uratował Śląsk przed utratą gola. Golkiper wrocławian był jednym z nielicznych, którzy nie zawiedli, chociaż i on nie miał szans po przerwie. W 49. minucie fatalny błąd Dominika Szali bezlitośnie wykorzystał Jan Grzesik. Kilkanaście minut później ten sam zawodnik znów wpisał się na listę strzelców po podaniu Luquinhasa i praktycznie zamknął mecz.
Paradoksalnie w pierwszej połowie to Śląsk wyglądał na lepiej poukładany zespół, tyle że nie potrafił przekuć przewagi w kolejne gole. Najlepszą zmarnowaną okazję miał Malaly Dembele, który efektownie ograł Filipa Koperskiego, lecz strzelił w boczną siatkę.
Po przerwie Śląsk się całkowicie posypał po utracie gola. Stracił wiarę i pomysł na grę. Radomiak kontrolował wydarzenia na boisku do ostatniego gwizdka.
Jak donoszą media, Ante Simundza walczył w tym spotkaniu o utrzymanie posady szkoleniowca Śląska. Brak zwycięstwa może oznaczać dla niego szybkie pożegnanie z klubem. Mecz obserwował również Maciej Skorża, choć łączenie go ze Śląskiem wydaje się przedwczesne.
Dla Johna Carvera było to pierwsze zwycięstwo w roli trenera „Zielonych”.
Radomiak Radom – Śląsk Wrocław 3:1 (1:1)
1:0 Christos Donis 5
1:1 Przemysław Banaszak 6
2:1 Jan Grzesik 49
3:1 Jan Grzesik 71