Niespodziewane odrodzenie Benjamina Mendy'ego w Pogoni Szczecin
Mistrz świata z 2018 roku, którego karierę przerwała głośna sprawa sądowa w Anglii, odbudował się sportowo w miejscu, którego nikt się nie spodziewał – nad Odrą, w barwach Pogoni Szczecin. O jego sytuacji pisze francuski serwis Foot Mercato.
Benjamin Mendy, mistrz świata z 2018 roku i były zawodnik Manchesteru City, przeżywa drugą młodość w Pogoni. Francuz, który dołączył do szczecińskiego klubu we wrześniu 2025 roku, przeszedł drogę od trudnych początków do pozycji niekwestionowanego członka wyjściowego składu.
U szczytu kariery Mendy miał wszystko – złoto mundialu, tytuły Premier League u boku największych gwiazd. To wszystko runęło w 2021 roku, gdy został oskarżony o gwałty i napaści seksualne w Wielkiej Brytanii. Głośna sprawa odsunęła go od futbolu na długie miesiące. Brytyjski wymiar sprawiedliwości ostatecznie go uniewinnił – w styczniu 2023 oczyszczono go z sześciu zarzutów gwałtu i jednego dotyczącego napaści seksualnej, a w lipcu tego samego roku został uniewinniony z kolejnego zarzutu gwałtu i usiłowania gwałtu.
W rozmowie z The Telegraph Mendy zdradził, że w trakcie aresztowania i zawieszenia przez Manchester City musiał sprzedać posiadłość w Cheshire, żeby opłacić koszty prawne i alimenty. Finansowo pomogli mu wówczas koledzy z drużyny – Raheem Sterling, Bernardo Silva i Riyad Mahrez. O pobycie w więzieniu Strangeways w Manchesterze opowiadał ze śmiechem, że pierwszego dnia płakał, gdy strażnicy wręczyli mu więzienną odzież, myśląc, że to koszmar. Walka w sądzie i rozłąka z futbolem uświadomiły mu, jak łatwo stracić wszystko, co uważało się za pewnik. Gra w piłkę stała się dla niego na nowo czystą pasją i formą mentalnej terapii.
Próbował odbudować karierę w FC Lorient, do którego trafił latem 2023 roku. Powrót do Ligue 1 nie wypalił – niedostateczna forma fizyczna, nieregularny czas gry i sportowe problemy klubu z Bretanii nie pozwoliły mu wrócić na dawny poziom.
Przełom nastąpił dopiero w Polsce. Po niełatwej aklimatyzacji w Szczecinie zaczął odzyskiwać formę pod okiem trenera Oscara Garcii, wcześniej prowadzącego Reims i Saint-Étienne. Garcia w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet oddał hołd pracy przygotowawczej: „Muszę oddać uznanie Enrique Sanzowi. Od samego początku pracował z Benjaminem nad stroną fizyczną jego odbudowy, podczas gdy ja skupiałem się bardziej na aspektach psychologicznych i taktycznych. Rozmawialiśmy z Benjaminem o tym, co chce osiągnąć – powiedział mi, że jest naprawdę skoncentrowany na piłce i po prostu chce czerpać radość z gry”.
Pogoń w tym sezonie nie przegrała żadnego meczu ligowego, w którym Mendy znalazł się w wyjściowym składzie. Francuz przedłużył kontrakt do czerwca 2027 roku. Latem 2026 roku pojawił się jeszcze jeden epizod nawiązujący do przeszłości – replika jego trofeum za mundial 2018 została sprzedana na aukcji za około 54 tysięcy euro.