Iga Świątek odpada z WTA Finals 2025 po zaciętej walce z Anisimovą – StolicaSportu.pl

Świątek przegrywa z Anisimovą i kończy WTA Finals

Amanda Anisimova
fot. Hameltion (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Marlena
5 listopada 2025 19:40
3 minuty czytania

Emocje sięgnęły zenitu w Rijadzie, gdzie Iga Świątek stoczyła trzysetowy bój z Amandą Anisimovą o miejsce w półfinale WTA Finals 2025. Polka prowadziła po pierwszym secie, ale Amerykanka zdołała odwrócić losy spotkania i po zwycięstwie 6:7(3), 6:4, 6:2 to ona zagra w dalszej fazie turnieju. Świątek kończy rywalizację na trzecim miejscu w grupie.

Iga Świątek (2. rakieta świata) mierzyła się z Amandą Anisimovą (4. WTA) w trzecim, decydującym spotkaniu fazy grupowej WTA Finals 2025 rozgrywanych w Rijadzie. Stawką tej konfrontacji był awans do półfinału, a więc i przepustka do dalszej walki o tytuł. Starcie od początku zapowiadało się na wyrównane i rzeczywiście – kibice na trybunach dostali widowisko pełne zwrotów akcji.

Przebieg meczu

Na otwarcie Anisimova zmarnowała breakpointa po bardzo niecelnym returnie, a Świątek obroniła się mocnym serwisem. Następnie Polka popisała się kolejną już skuteczną obroną breaka (5:4), wykazując taktyczną dojrzałość pod presją. Z kolei Amerykanka nie wykorzystała aż dwóch następnych okazji na przełamanie. O wszystkim decydował zatem tie-break, gdzie Świątek włączając najwyższy bieg, zwyciężyła 7:3 po agresywnym forhendzie i serwisie.

W drugiej partii długo oba serwisy pozostawały nieuchwytne dla returnujących (4:5). W trzecim gemie Polka miała aż trzy szanse na przełamanie, lecz żadnej nie udało się wykorzystać. Kiedy kluczowa faza seta się rozpoczęła, Iga po raz pierwszy nie utrzymała swojego serwisu i to Anisimova doprowadziła do remisu w meczu – 4:6.

Trzecia odsłona należała już do Amerykanki, choć zaczęło się od mocnej obrony Świątek. Wykorzystując asa i dwa winnery z backhandu, Iga odparła trzy breakpointy (1:1). Niemniej jednak Anisimova była nieustępliwa – swoją szóstą szansę na przełamanie zamieniła na punkt po podwójnym błędzie serwisowym Polki (1:3). Polka miała jeszcze nadzieję na odwrócenie losów, lecz nie wykorzystała okazji na re-breaka przy stanie 2:5. Ostatecznie Amanda domknęła seta i całe spotkanie przełamując serwis naszej tenisistki na 6:2. Świątek zajęła trzecie miejsce w grupie i zakończyła rywalizację w Rijadzie na fazie grupowej.

Grupa pełna emocji i sytuacji kadrowych

Już przed trzecim dniem turnieju Jasna była sytuacja Jeleny Rybakiny – zwyciężczyni starć z Anisimovą i Świątek, która zameldowała się w półfinale jako pierwsza. Iga i Amanda miały po jednej wygranej – obie pokonały Madison Keys. Ta ostatnia, osłabiona chorobą, wycofała się po drugiej porażce, co otworzyło drogę dla zmienniczki. W meczu o pietruszkę zmierzyły się Rybakina i druga rezerwowa, Jekaterina Alexandrova – Jelena wygrała 6:4, 6:4.

Warto odnotować, że mecz Świątek z Anisimovą w Rijadzie był już trzecim pojedynkiem tych zawodniczek w sezonie. W finale Wimbledonu górą była Polka, która rozbiła Amerykankę 6:0, 6:0. Z kolei w ćwierćfinale US Open role się odwróciły – Anisimova wygrała wówczas 6:4, 6:3.

Wyniki fazy grupowej

  • 1 listopada: Świątek - Keys 6:1, 6:2
  • 3 listopada: Rybakina - Świątek 3:6, 6:1, 6:0
  • 5 listopada: Anisimova - Świątek 6:7(3), 6:4, 6:2
  • Rybakina - Anisimova 6:3, 6:1
  • Anisimova - Keys 4:6, 6:3, 6:2
  • Rybakina - Alexandrova 6:4, 6:4
Źródło: Polski-tenis.pl

Wybrane dla Ciebie