Mourinho zmienił zdanie na temat Rodriego. Będzie transfer?
Jose Mourinho zaskoczył wszystkich swoją decyzją. Trener Realu Madryt jeszcze niedawno nie był przekonany do sprowadzenia Rodriego, ale po chwili namysłu zmienił front i poprosił Florentino Pereza o realizację tego transferu. Odpowiedź szefa Królewskich była pozytywna. Według doniesień z Hiszpanii, rozmowy Madrytu z Manchesterem City w sprawie pomocnika ruszą tuż po mundialu. Tymczasem Real już zdążył wzmocnić się czterema innymi dużymi nazwiskami, ale saga transferowa wokół Rodriego trwała aż dwa lata.
W Madrycie szykuje się prawdziwe transferowe trzęsienie ziemi. Jose Mourinho, dotąd raczej sceptyczny wobec pomysłu sprowadzenia Rodriego, nagle zmienił zdanie i zażądał właśnie tego piłkarza. Jak podaje Radio Marca, przełom nastąpił po dwuletniej transferowej sadze, w trakcie której Portugalczyk nie do końca widział sens inwestowania w kolejnego pomocnika.
Według doniesień Sergio Valentina, Mourinho po mundialu chce za wszelką cenę wzmocnić środek pola i uznał, że Rodri z Manchesteru City idealnie pasuje do jego koncepcji. Tym razem decyzja była szybka – szef Realu, Florentino Perez, zgodził się na rozpoczęcie rozmów z angielskim klubem. Oficjalne negocjacje mają ruszyć tuż po zakończeniu Mistrzostw Świata.
Do tej pory Królewscy nie czekali z transferami. Podczas mundialu oficjalnie potwierdzili cztery nowe nazwiska – do zespołu dołączyli Bernardo Silva, Ibrahima Konate, Marc Cucurella i Denzel Dumfries. Kibice z Santiago Bernabeu mogą tylko zacierać ręce, bo takich wzmocnień w jednym okienku Real nie robił od dawna.
Co ciekawe, saga transferowa z udziałem Rodriego ciągnęła się od dwóch lat, ale Portugalczyk dopiero teraz przekonał się, że to właściwy człowiek na środek pola. Zawodnik Manchesteru City od lipca 2019 r. rozegrał dla Obywateli blisko 300 spotkań, zdobył 28 goli i zanotował 32 asysty. Do tego w 2024 roku zgarnął Złotą Piłkę, co tylko podniosło jego wartość na rynku. Wcześniej występował w Atletico Madryt.
Nie można jednak zapomnieć, że Real rozważa jeszcze kolejne ruchy – na stole cały czas leży temat transferu Michaela Olise. Sam piłkarz chce zmienić otoczenie, ale Bayern Monachium nie zamierza go oddać bez walki. Jeśli wierzyć medialnym doniesieniom, ruch po Rodriego może być tylko początkiem kolejnych zmian w Madrycie.