Iga Świątek szczerze po porażce: „Straciłam pewność”
Iga Świątek nie przebierała w słowach po przegranej z Magdą Linette podczas Miami Open. Polka otwarcie przyznała, że jej gra kompletnie się posypała i ujawniła, co najbardziej przeszkadza jej na korcie. Porażka z rodaczką może mieć poważne skutki dla jej pozycji w rankingu WTA, a sama tenisistka nie ukrywa, że dawno nie czuła takiego zamętu w głowie.
Początek meczu pomiędzy Igą Świątek a Magdą Linette wyglądał tak, jakby miało dojść do szybkiego rozstrzygnięcia. Pierwszy set to dominacja Świątek – mocny serwis, pewna gra z głębi kortu i dobrze ustawiony bekhend pozwoliły jej rozstrzygnąć go na swoją korzyść 6:1. Linette sprawiała wrażenie przytłoczonej rytmem narzucanym przez młodszą koleżankę, ale w drugim secie role zupełnie się odwróciły.
Niespodziewanie to Linette przejęła inicjatywę. Świątek zaczęła popełniać proste błędy i widać było, że nie radzi sobie taktycznie z przebudowaną grą rywalki. W drugim secie Polki szły łeb w łeb, ale końcówka należała do bardziej doświadczonej Linette, która wykorzystała słabszy moment liderki rankingu i wygrała 7:5. Trzeci set pokazał już wyraźne załamanie w szeregach Świątek – nerwy, nieskuteczne próby powrotu do formy i coraz większa liczba niewymuszonych błędów.
Po przegranym meczu Świątek otwarcie skomentowała swoje problemy: „To był po prostu słaby mecz w moim wykonaniu. Przestałam sobie radzić taktycznie, a gdy próbuję coś zmienić, mój tenis całkiem się załamuje” – przyznała, cytowana przez WTA i portal tennisONE. Polka nie była w stanie określić, skąd biorą się te trudności, ale zaznaczyła, że dołoży wszelkich starań, by jak najszybciej wrócić na właściwe tory.
Świątek mocno analizuje swój stan psychiczny. „Załamania dyspozycji w trakcie meczów to najgorszy koszmar, jaki może przytrafić się czołowej tenisistce. Muszę to przeżyć i znaleźć rozwiązanie” – podkreśliła. Zdradziła też, że jej największy wróg to nadmiar rozmyślań i oczekiwań wobec siebie, co w przeszłości pomagało, a teraz wyraźnie przeszkadza.
Odpadnięcie Świątek już w 2. rundzie Miami Open może dla niej oznaczać spadek w rankingu WTA. Tenisistka już teraz jest na trzecim miejscu, a jeśli Coco Gauff dojdzie na Florydzie do finału, Polka wypadnie poza czołową trójkę.