Iga Świątek nokautuje Maję Joint w United Cup | Dominacja Polki – StolicaSportu.pl

Iga Świątek deklasuje Maję Joint w United Cup

Iga Świątek
fot. Jan Szurek
Domyślna grafika
Marlena
9 stycznia 2026 09:36
3 minuty czytania

Już w trzecim gemie przełamała rywalkę, a potem weszła na wyższe obroty – Iga Świątek zagrała w Sydney tenis niemal bezbłędny, wygrywając z Mają Joint 6:1, 6:1 i nie dając najmniejszych szans Australijce. Przez moment pojawiły się emocje, gdy w trakcie krótkiej przerwy Polka miała łzy w oczach, ale wróciła na kort i z jeszcze większą siłą pokazała klasę. To popis, który zapewnił pierwszy punkt polskiej drużynie w ćwierćfinale United Cup.

Iga Świątek zagrała jak profesor – od niepewnego początku po absolutną dominację. W pierwszym ćwierćfinałowym meczu United Cup przeciw Mai Joint Polka zwyciężyła 6:1, 6:1, nie pozostawiając złudzeń, kto dyktował warunki w Sydney. To był pierwszy punkt dla reprezentacji Polski w tej fazie turnieju.

Spotkanie rozpoczęło się od spokojnego wprowadzenia do gry, ale Australijka złapała dobry rytm serwisowy na otwarcie, zdobywając kilka punktów. Mimo to po kilku minutach Świątek zwiększyła tempo – wyraźnie poprawiła uderzenie z końca kortu, a przełamanie w trzecim gemie tylko dodało jej pewności.

Na chwilę zrobiło się niepokojąco, gdy podczas jednej z przerw Polka dała upust emocjom i pojawiły się łzy. Trener Wim Fissette próbował ją uspokoić, a sama zawodniczka po powrocie na kort grała jeszcze odważniej. W tym momencie wszelkie wątpliwości dotyczące jej mentalnej odporności zostały rozwiane. Świątek spokojnie powiększała przewagę – regularność bekhendu i agresja forehandu na linii końcowej rozbijały każdą próbę oporu Joint.

Australijka miała pojedyncze przebłyski, szczególnie na początku drugiego seta, kiedy wygrywała wymiany dzięki mocnemu serwisowi i kilku odważnym zagraniom z bekhendu. Przez chwilę pojawiła się realna szansa na przełamanie, jednak Świątek wybroniła się solidnym podaniem i natychmiast wróciła do dominowania wymian, znowu łapiąc rytm i przełamując serwis rywalki.

W drugiej partii Polka oddała tylko jednego gema i nie pozwoliła Australijce rozwinąć skrzydeł. W decydujących momentach były wymiany, w których Joint mogła tylko patrzeć, jak piłka ląduje w korcie. Świątek demonstracyjnie zamknęła spotkanie, zachowując pełne skupienie niemal do ostatniej piłki.

Wygrana Igi Świątek dała Polsce prowadzenie w ćwierćfinale. W kolejnym pojedynku do rywalizacji przystąpił Hubert Hurkacz, walcząc z Alexem de Minaurem, a na deser kibiców czekał mikst. Twardy kort w Sydney sprzyjał ofensywnym uderzeniom Polki – nie da się ukryć, że w piątkowe popołudnie to ona rządziła na australijskiej ziemi.


United Cup, Sydney (Australia) – ćwierćfinał, kort twardy, pula nagród 11,8 mln dol.
piątek, 9 stycznia

  • Australia – Polska 0:1
  • Gra 1: Maya Joint – Iga Świątek 1:6, 1:6
  • Gra 2: Hubert Hurkacz – Alex de Minaur
  • Gra 3: Storm Hunter / John-Patrick Smith – Iga Świątek / Hubert Hurkacz
Źródło: SportoweFakty WP

Wybrane dla Ciebie