Iga Świątek deklasuje Madison Keys na otwarcie WTA Finals 2025 w Rijadzie – StolicaSportu.pl

Iga Świątek deklasuje Madison Keys na otwarcie WTA Finals 2025 w Rijadzie

Iga Świątek
Domyślna grafika
Marlena
1 listopada 2025 18:59
3 minuty czytania

Już pierwszy dzień WTA Finals 2025 przyniósł pokaz siły Igi Świątek, która w godzinę odprawiła Madison Keys z kortu, zostawiając po drugiej stronie siatki tylko cień nadziei na wyrównaną walkę. Wiceliderka rankingu od samego początku rządziła na korcie w Rijadzie, demonstrując precyzyjny forhend i skuteczność w decydujących momentach, podczas gdy Amerykanka nie była w stanie nawiązać realnej walki. Tenisistka z Raszyna zdobyła szósty triumf w ósmym pojedynku z Keys, otwierając sobie drogę do półfinału prestiżowego turnieju.

W Rijadzie, podczas inauguracji WTA Finals 2025, Iga Świątek dała lekcję tenisa Madison Keys, zwyciężając 6:1, 6:2 i potwierdzając, że jest jedną z głównych faworytek turnieju zamykającego kobiecy sezon. Spotkanie, rozgrywane na twardej nawierzchni King Saud University Indoor Arena, od pierwszej piłki układało się po myśli Polki. Świątek, świeżo po triumfie na Wimbledonie 2025, od razu narzuciła swoje warunki, zaskakując Keys tempem i agresją już w wymianach otwierających mecz.

O ile można było sądzić, że forma Amerykanki po przerwie zdrowotnej będzie zagadką, to już pierwsze minuty rozwiały wszelkie wątpliwości. Polka wykorzystała niemoc przeciwniczki, przełamując serwis w drugim i czwartym gemie, co pozwoliło jej szybko odskoczyć na 5:0. Keys zdołała zdobyć tylko punkt honorowy, utrzymując swój serwis przy stanie 5:0, jednak Świątek bez straty podania zamknęła tę partię po zaledwie 22 minutach.

Drugi set nie zaczął się dla Polki równie łatwo, choć już na start wywalczyła przełamanie. Keys odpowiedziała re-breakiem i wyrównała na 1:1, jednak to wszystko, na co było ją tego dnia stać. Świątek natychmiast zareagowała, odzyskując prowadzenie, a na korcie znów dominował jej regularny forhend oraz stabilność mentalna. Amerykanka nie potrafiła pójść za ciosem – co rusz traciła punkty po własnych niewymuszonych błędach i nie była w stanie wykorzystywać nawet wypracowanych break-pointów.

Końcówka spotkania należała do Świątek; chociaż Keys w ósmym gemie obroniła dwie piłki meczowe i sama zagroziła powrotem do gry, wytrzymałość Polki nie zawiodła. Przy trzeciej okazji zamknęła mecz, zgarniając komplet 200 punktów rankingowych – po godzinie rozgrywki rezultat był bezdyskusyjny. To już szósta wygrana Igi nad Keys w ósmym meczu obu zawodniczek.

Zwycięstwo Polki to nie tylko solidny krok w kierunku półfinału, ale też demonstracja fizycznej i taktycznej przewagi. Przypomnijmy, dotychczasowe starcia obu tenisistek bywały bardziej zacięte (ostatni raz w półfinale Australian Open 2025 wygrała Amerykanka), lecz tym razem jednostronna dominacja była wyraźna.

Kolejne pojedynki w fazie grupowej mogą być równie wymagające – Iga znalazła się w grupie Sereny Williams wraz z samą Keys, Jessicą Pegulą, Eleną Rybakiną oraz Amandą Anisimovą. W drugim meczu tej grupy na kort wyjdą Anisimova i Rybakina.

Bardzo dobrze rozpoczęły też włoskie deblistki Sara Errani i Jasmine Paolini, triumfując nad duetem Asia Muhammad/Demi Schuurs 6:3, 6:3. W rozgrywkach podwójnych i pojedynczych zasady są identyczne – obowiązuje system każdy z każdym, a do półfinałów awansują po dwie najlepsze zawodniczki z obu grup.

Decydujące mecze turnieju odbędą się 8 listopada, kiedy wyłonione zostaną mistrzynie tego prestiżowego finału sezonu. Iga Świątek po pierwszym meczu w Rijadzie pokazała, że nie zamierza spuszczać z tonu po wcześniejszych sukcesach.

Źródło: Tenis Magazyn

Wybrane dla Ciebie