Kamil Majchrzak wygrał z Jacobem Fearnleyem w I rundzie Australian Open 2026 – StolicaSportu.pl

Australian Open 2026. Wielki bój Majchrzaka. Zwycięski!

Kamil Majchrzak
fot. Carine06 from UK (Wikimedia CC 2.0)
Domyślna grafika
Marlena
19 stycznia 2026 10:10
3 minuty czytania

Już w trzecim gemie Kamil Majchrzak przełamał serwis rywala i od początku narzucił własne warunki gry. Mecz z Jacobem Fearnleyem okazał się jednak prawdziwą tenisową przeprawą, obfitującą w wymiany, które trzymały w napięciu nawet najbardziej doświadczonych kibiców. Dopiero po trzygodzinnej batalii Polak mógł wznieść ręce w geście zwycięstwa, meldując się w II rundzie Australian Open.

Poniedziałkowe spotkanie rozpoczęło się od mocnego wejścia Kamila Majchrzaka, który już w trzecim gemie zdołał przełamać serwis Jacoba Fearnleya i objąć prowadzenie 2:1. Brytyjczyk szybko odpowiedział tym samym, wyrównując na 2:2, co skierowało mecz na tory zaciętej walki bez wyraźnej przewagi z żadnej strony.

Obaj zawodnicy utrzymywali swoje podania z żelazną konsekwencją, wymieniając ciosy w długich akcjach i popisując się solidną grą z linii końcowej. Pierwszego seta musiał rozstrzygnąć tie-break — i tutaj to Majchrzak zachował więcej spokoju, wypracował prowadzenie 6:2 i już pierwsza piłka setowa została przez niego zamieniona na punkt.

Początek drugiej partii miał bardzo podobny przebieg. Polak znowu wywalczył przewagę przełamując Fearnleya na 3:1, ale przeciwnik nie zamierzał ustępować, szybko odrabiając stratę. Najtrudniejszy moment przyszedł dla Polaka przy stanie 4:4, kiedy musiał bronić aż trzech break pointów. W jednej z kluczowych akcji Majchrzak zachwycił kibiców wytrzymałością i świetnym timingiem na woleju.

Zamiast kolejnego tie-breaka, druga szansa setowa trafiła się już przy 6:5 i tym razem nie wypuścił jej z rąk – prowadzenie 2:0 w setach dawało komfort, ale Fearnley wciąż żył nadzieją.

Trzeci set przyniósł przełamania, ale tym razem z inicjatywy Fearnleya. Brytyjczyk dwukrotnie zdobył przewagę przy serwisie Majchrzaka i wygrał partię 6:3. W czwartym secie doszło do kolejnego zwrotu – Fearnley odskoczył na 3:0, zmuszając Polaka do pościgu. Ten jednak odpowiedział najlepszym, co miał: zaczął solidniej uderzać bekhendem i wytrzymał ciśnienie, odrabiając straty do 3:3.

Przebieg spotkania do samego końca pozostawał otwarty. Losy czwartej partii ponownie rozstrzygnął tie-break, w którym Majchrzak zachował zimną krew, wygrywając 7:3 i zamykając mecz po trzech godzinach i 26 minutach gry.

W drugiej rundzie Australian Open na zawodnika z Piotrkowa Trybunalskiego czeka już Fabian Marozsan, zajmujący 47. miejsce w rankingu ATP. Przypomnijmy, że to właśnie Melbourne w 2022 roku dało Majchrzakowi pierwsze w karierze awansowanie do drugiej rundy Wielkiego Szlema, a jego największym jak dotąd sukcesem pozostaje 1/8 finału zeszłorocznego Wimbledonu.

Źródło: StolicaSportu.pl

Wybrane dla Ciebie