Australian Open 2026. Magdalena Fręch nie dała rady Jasmine Paolini
Magdalena Fręch zakończyła udział w tegorocznym Australian Open już na etapie drugiej rundy, ulegając Jasmine Paolini 2:6, 3:6. Spotkanie toczyło się w zmiennych warunkach, a przerwy spowodowane deszczem dodatkowo utrudniły Polce wejście na odpowiedni poziom grania.
Od początku meczu wydawało się, że łodzianka lepiej przystosowała się do porywistego wiatru w Melbourne. Choć obie tenisistki musiały zmagać się z trudnościami, to właśnie początek dawał nadzieję na wyrównaną walkę. Paolini, ósma zawodniczka światowego rankingu, miała problem z regularnością i popełniała sporo błędów, jednak Fręch nie potrafiła tego wykorzystać. Przynajmniej trzykrotnie znajdowała się blisko przełamania rywalki w pierwszych gemach, ale każda z tych szans przechodziła jej koło nosa.
Kiedy Paolini zaczęła łapać rytm, Fręch coraz częściej dawała się zaskakiwać precyzyjnymi bekhendami Włoszki. Włoskiej tenisistce to Fręch oddała kluczowe gemy serwisowe, zwłaszcza po powrocie na kort po godzinie przerwy spowodowanej ulewnym deszczem. Właśnie wtedy Paolini bezlitośnie wykorzystała passywność Polki – seria niewymuszonych błędów, zwłaszcza z forhendu, podcięła skrzydła naszej zawodniczce.
W drugiej partii aura ponownie pokrzyżowała plany obu zawodniczkom. Kolejna przerwa wymusiła dokończenie rywalizacji na innym korcie, co przez moment podziałało mobilizująco na Fręch – wywalczyła szybkie przełamanie i przez chwilę prowadziła grę. Znów pojawiła się szansa na wyjście na 2:0, lecz Paolini ekspresowo wyrównała, a później zaczęła wrzucać wyższy bieg. Polka walczyła zawzięcie o kolejne przełamanie, kilka razy była o punkt od przewagi, ale każdorazowo górą była bardziej agresywna i skupiona Włoszka.
Fręch zaprzepaściła niemal wszystkie kluczowe okazje na odrobienie strat, do ostatniego gema próbując grać głęboko i agresywnie, lecz nie przełamała już pewnej siebie przeciwniczki. Ostatecznie to Paolini zamknęła spotkanie i zapewniła sobie awans do kolejnej rundy, a Polka musiała przełknąć gorycz porażki i żal po niewykorzystanych szansach.
Magdalena Fręch – Jasmine Paolini 2:6, 3:6