Napastnik AZ Alkmaar blisko Betisu. Kwota transferu może sięgnąć 20 mln euro
Irlandzki napastnik AZ Alkmaar, Troy Parrott, jest o krok od dołączenia do Realu Betis. Negocjacje między klubami weszły w zaawansowaną fazę, a kwota transferu ma wynieść około 20 milionów euro.
Real Betis jest bliski pozyskania Troy'a Parrotta z AZ Alkmaar. Jak podaje dziennikarz Sami Mokbel, negocjacje między oboma klubami weszły w zaawansowaną fazę, a transfer wyceniany jest na około 20 milionów euro. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, będzie to potwierdzenie niezwykłej drogi, jaką przebył 24-letni Irlandczyk — od nieudanego pobytu w Tottenhamie po status jednego z najskuteczniejszych napastników w Eredivisie.
Parrott trafił do akademii Tottenhamu w 2017 roku, ale w pierwszym zespole Spurs nigdy nie zdołał się przebić. W barwach londyńskiego klubu wystąpił zaledwie czterokrotnie i nie wpisał się na listę strzelców. Później rozpoczął się maraton wypożyczeń — Millwall, Ipswich Town, MK Dons, Preston North End, wreszcie Excelsior Rotterdam. To właśnie w Excelsiorze, w sezonie 2023/24, nastąpił przełom. Siedemnaście bramek w 32 meczach zwróciło uwagę AZ Alkmaar, które latem 2024 roku wykupiło go z Tottenhamu za około 8 milionów euro, oferując kontrakt do 2029 roku.
Sezon 2025/26 w AZ okazał się zdecydowanie najlepszym w dotychczasowej karierze Irlandczyka. Parrott zakończył go z dorobkiem 31 goli i 12 asyst w 48 spotkaniach. W samej Eredivisie trafił do siatki 16 razy w 28 meczach. Początek rozgrywek był wręcz fenomenalny — 10 bramek w pierwszych siedmiu występach. Pod koniec sierpnia doznał jednak kontuzji więzadeł kolana, która wykluczyła go z gry aż do października. Po powrocie nie stracił rytmu strzeleckiego i prowadził AZ aż do triumfu w Pucharze Holandii, zdobywając trzydziestą bramkę w sezonie w finale z NEC Nijmegen, wygranym przez Alkmaar 5:1.
Równolegle Parrott wyrósł na czołową postać reprezentacji Irlandii prowadzonej przez Heimira Hallgrímssona. Szczególnie zapamiętywanym momentem była seria spotkań eliminacji mistrzostw świata jesienią ubiegłego roku. W listopadzie najpierw zdobył obie bramki w zwycięstwie 2:0 nad Portugalią, a trzy dni później dołożył hat-tricka w wyjazdowym meczu z Węgrami, wygranym 3:2 — decydujący gol padł w 96. minucie. Parrott stał się pierwszym irlandzkim piłkarzem, który strzelił hat-tricka na wyjeździe w spotkaniu reprezentacji mężczyzn, i pierwszym od czasu Robbiego Keane'a w 2014 roku, któremu udało się zdobyć trzy bramki w meczu o punkty.
Mając 37 występów w kadrze i status kluczowego gracza ofensywnego, Parrott będzie też filarem drużyny w nadchodzących rozgrywkach Ligi Narodów, gdzie Irlandia zmierzy się w grupie B3 z Kosowem, Austrią i Izraelem.
Transfer do Betisu miałby oczywistą logikę z perspektywy obu stron. Los Verdiblancos zakończyli sezon 2025/26 na piątym miejscu w La Liga, co dało im przepustkę do Ligi Mistrzów. Ambicje klubu rosną, a pozyskanie napastnika z takim dorobkiem bramkowym idealnie wpisywałoby się w plany wzmocnienia składu przed debiutem w elitarnych rozgrywkach europejskich. Dla Parrotta to z kolei szansa na sprawdzenie się w jednej z pięciu czołowych lig Europy — cel, który po nieudanej przygodzie z Tottenhamem mógł wydawać się odległy.
Zainteresowanie Irlandczykiem wyrażały także inne kluby. West Ham był silnie łączony z jego nazwiskiem, a wśród potencjalnych kierunków wymieniano również Fulham, Ajax, PSV i Como. Ostatecznie to jednak Betis jest najbliżej finalizacji transakcji.
Z perspektywy AZ Alkmaar to znakomity biznes. Klub kupił Parrotta za 8 milionów euro zaledwie rok temu, a teraz jest bliski sprzedaży go za kwotę dwuipółkrotnie wyższą. Trudno o lepsze potwierdzenie, że holenderska liga wciąż potrafi rozwijać i dowartościowywać talenty — nawet te, które wcześniej nie potrafiły przebić się w Premier League. Po nieudanym pobycie w Tottenhamie Parrott zrobił w Holandii ogromny krok do przodu i teraz stoi przed szansą, by udowodnić swoją wartość na jeszcze większej scenie.