Troy Parrott blisko transferu do Realu Betis za 20 milionów euro

Napastnik AZ Alkmaar blisko Betisu. Kwota transferu może sięgnąć 20 mln euro

Troy Parrott
fot. Irish Football Fan TV
Avatar użytkownika Maciej Ziółkowski
19 sierpnia 2026 09:18
4 minuty czytania

Irlandzki napastnik AZ Alkmaar, Troy Parrott, jest o krok od dołączenia do Realu Betis. Negocjacje między klubami weszły w zaawansowaną fazę, a kwota transferu ma wynieść około 20 milionów euro.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Real Betis jest bliski pozyskania Troy'a Parrotta z AZ Alkmaar. Jak podaje dziennikarz Sami Mokbel, negocjacje między oboma klubami weszły w zaawansowaną fazę, a transfer wyceniany jest na około 20 milionów euro. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, będzie to potwierdzenie niezwykłej drogi, jaką przebył 24-letni Irlandczyk — od nieudanego pobytu w Tottenhamie po status jednego z najskuteczniejszych napastników w Eredivisie.

Parrott trafił do akademii Tottenhamu w 2017 roku, ale w pierwszym zespole Spurs nigdy nie zdołał się przebić. W barwach londyńskiego klubu wystąpił zaledwie czterokrotnie i nie wpisał się na listę strzelców. Później rozpoczął się maraton wypożyczeń — Millwall, Ipswich Town, MK Dons, Preston North End, wreszcie Excelsior Rotterdam. To właśnie w Excelsiorze, w sezonie 2023/24, nastąpił przełom. Siedemnaście bramek w 32 meczach zwróciło uwagę AZ Alkmaar, które latem 2024 roku wykupiło go z Tottenhamu za około 8 milionów euro, oferując kontrakt do 2029 roku.

Sezon 2025/26 w AZ okazał się zdecydowanie najlepszym w dotychczasowej karierze Irlandczyka. Parrott zakończył go z dorobkiem 31 goli i 12 asyst w 48 spotkaniach. W samej Eredivisie trafił do siatki 16 razy w 28 meczach. Początek rozgrywek był wręcz fenomenalny — 10 bramek w pierwszych siedmiu występach. Pod koniec sierpnia doznał jednak kontuzji więzadeł kolana, która wykluczyła go z gry aż do października. Po powrocie nie stracił rytmu strzeleckiego i prowadził AZ aż do triumfu w Pucharze Holandii, zdobywając trzydziestą bramkę w sezonie w finale z NEC Nijmegen, wygranym przez Alkmaar 5:1.

Równolegle Parrott wyrósł na czołową postać reprezentacji Irlandii prowadzonej przez Heimira Hallgrímssona. Szczególnie zapamiętywanym momentem była seria spotkań eliminacji mistrzostw świata jesienią ubiegłego roku. W listopadzie najpierw zdobył obie bramki w zwycięstwie 2:0 nad Portugalią, a trzy dni później dołożył hat-tricka w wyjazdowym meczu z Węgrami, wygranym 3:2 — decydujący gol padł w 96. minucie. Parrott stał się pierwszym irlandzkim piłkarzem, który strzelił hat-tricka na wyjeździe w spotkaniu reprezentacji mężczyzn, i pierwszym od czasu Robbiego Keane'a w 2014 roku, któremu udało się zdobyć trzy bramki w meczu o punkty.

Mając 37 występów w kadrze i status kluczowego gracza ofensywnego, Parrott będzie też filarem drużyny w nadchodzących rozgrywkach Ligi Narodów, gdzie Irlandia zmierzy się w grupie B3 z Kosowem, Austrią i Izraelem.

Transfer do Betisu miałby oczywistą logikę z perspektywy obu stron. Los Verdiblancos zakończyli sezon 2025/26 na piątym miejscu w La Liga, co dało im przepustkę do Ligi Mistrzów. Ambicje klubu rosną, a pozyskanie napastnika z takim dorobkiem bramkowym idealnie wpisywałoby się w plany wzmocnienia składu przed debiutem w elitarnych rozgrywkach europejskich. Dla Parrotta to z kolei szansa na sprawdzenie się w jednej z pięciu czołowych lig Europy — cel, który po nieudanej przygodzie z Tottenhamem mógł wydawać się odległy.

Zainteresowanie Irlandczykiem wyrażały także inne kluby. West Ham był silnie łączony z jego nazwiskiem, a wśród potencjalnych kierunków wymieniano również Fulham, Ajax, PSV i Como. Ostatecznie to jednak Betis jest najbliżej finalizacji transakcji.

Z perspektywy AZ Alkmaar to znakomity biznes. Klub kupił Parrotta za 8 milionów euro zaledwie rok temu, a teraz jest bliski sprzedaży go za kwotę dwuipółkrotnie wyższą. Trudno o lepsze potwierdzenie, że holenderska liga wciąż potrafi rozwijać i dowartościowywać talenty — nawet te, które wcześniej nie potrafiły przebić się w Premier League. Po nieudanym pobycie w Tottenhamie Parrott zrobił w Holandii ogromny krok do przodu i teraz stoi przed szansą, by udowodnić swoją wartość na jeszcze większej scenie.

Źródła: Sami Mokbel, Stolica Sportu, BBC

Wybrane dla Ciebie