Mourinho ma plan B na środek obrony Realu. Kluczową rolę może odegrać młodzieżowiec
Real Madryt wciąż szuka środkowego obrońcy, ale transfer Alessandro Bastoniego utknął w martwym punkcie. José Mourinho już wie, kogo postawi w przypadku fiaska negocjacji.
Real Madryt podpisał tego lata już sześciu zawodników, a José Mourinho wciąż domaga się wzmocnienia środka obrony. Celem numer jeden pozostaje Alessandro Bastoni, lecz negocjacje stanęły w miejscu z zaskakującego powodu.
Klub nie jest w stanie sfinalizować transferu Włocha, ponieważ nie udało się zwolnić miejsca w kadrze. Raúl Asencio, który miałby odejść, by zrobić przestrzeń dla nowego obrońcy, kategorycznie odmawia pożegnania z Madrytem. Dopóki sytuacja się nie zmieni, ściągnięcie Bastoniego pozostaje w zawieszeniu.
Mourinho nie zamierza jednak czekać z założonymi rękami. Według informacji Defensa Central portugalski szkoleniowiec ma gotowy plan awaryjny. Jeśli okno transferowe zamknie się bez nowego środkowego obrońcy, piątym wyborem na tej pozycji zostanie Mario Rivas, wychowanek akademii Realu.
Rivas, podobnie jak inny młodzieżowiec Alex Ciria, zrobił na Mourinho spore wrażenie w trakcie przygotowań przedsezonowych. Obaj mogą liczyć na obecność w pierwszym zespole w nadchodzącym sezonie, choć regularnej gry raczej jeszcze im nie obiecano.
Hierarchia w obronie Realu po letniej przebudowie wygląda dość jasno. Po rozstaniu z Davidem Alabą klub sprowadził Ibrahimę Konaté, który dołączył do Deana Huijsena, Antonio Rüdigera i Édera Militão. Huijsen ma być podstawowym lewym stoperem, Rüdiger i Konaté będą rotować, a Militão stopniowo wracać do pełnej dyspozycji po kontuzji.
Co ciekawe, Mourinho nie widzi w tej układance miejsca ani dla wspomnianego Asencio, ani dla utalentowanego Joana Martíneza. To otwiera Rivasowi ścieżkę, o jakiej jeszcze kilka tygodni temu mógł jedynie marzyć.