Flick ucina spekulacje o konflikcie z de Jongiem: „Nasza relacja jest znakomita”
Atmosfera wokół Barcelony ostatnio mocno zgęstniała, gdy pojawiły się plotki o rzekomym konflikcie między Hansim Flickiem a Frenkiem de Jongiem. Holenderski kapitan wrócił z kontuzją po mistrzostwach świata, co tylko podgrzało temat – aż szkoleniowiec musiał publicznie zabrać głos.
W ostatnich dniach wokół Frenkiego de Jonga i trenera Hansiego Flicka zawrzało – media donosiły, że ich relacje wyraźnie się oziębiły, a nawet pojawiły się sugestie o braku wzajemnego zaufania. Główną iskrą była kontuzja kolana reprezentanta Holandii, z którą wrócił po mistrzostwach świata. Część hiszpańskich dziennikarzy posunęła się do sugestii, że De Jong odmówił gry przeciwko Atletico Madryt w Lidze Mistrzów poprzedniego sezonu.
Holender nie pozostawił tych doniesień bez odpowiedzi i, stosując wyrazisty ton, podkreślił: „Moja relacja z trenerem jest bardzo dobra i to kompletna bzdura, że miałbym odmówić gry lub że nasze drogi się rozchodzą”. Słowa te padły w bezpośredniej odpowiedzi na rewelacje wspomnianego przez niego dziennikarza − Gerarda Romero.
Tuż przed meczem o Puchar Gampera głos zabrał także sam Flick, nie kryjąc irytacji całą sytuacją. W rozmowie z klubowymi mediami wyjaśnił:
„Moja relacja z Frenkiem jest bardzo dobra. To profesjonalista i nasza współpraca układa się znakomicie. Rozmawiamy regularnie o tym, co dzieje się wokół drużyny i o kolejnych spotkaniach. On jest dla mnie jednym z najważniejszych zawodników, jego umiejętności mogą bardzo dużo wnieść do zespołu”
W zasadzie, na tym etapie tematu już nie ma. Wiadomo – De Jong wraca do zdrowia po kontuzji, a nieporozumienia pozostają jedynie medialną fikcją. Teraz cała uwaga skierowana jest na terminy powrotu pomocnika do gry, bo Flick planuje na niego ewidentnie mocno liczyć w nowym układzie Barcelony.
Samo przygotowanie do sezonu również nie szło jak po maśle. Drużyna trenowała w zmiennym składzie: „Osiem osób dołączyło do treningów dopiero tydzień temu, więc zdecydowanie musieliśmy się przystosować i na bieżąco zarządzać sytuacją”, wyjaśnił szkoleniowiec. Niemniej ostatnie dni to wyraźny postęp – Flick chwalił atmosferę na zajęciach i zaznaczył, że „zespół jest gotowy walczyć o wszystko”.