Robert Platek ucina spekulacje. Cracovia nie jest na sprzedaż
Właściciel krakowskich Pasów zdecydował się na publiczne wystąpienie, by rozwiać wszelkie wątpliwości co do przyszłości klubu. Jego słowa nie pozostawiają żadnego miejsca na domysły.
Robert Platek skierował za pośrednictwem oficjalnych kanałów Cracovii list otwarty do kibiców. Powód? Medialne spekulacje na temat ewentualnej zmiany właściciela krakowskiego klubu.
„Chcę osobiście oświadczyć, że jestem w pełni zaangażowany w ten klub i jego przyszłość. Doniesienia sugerujące, że jest inaczej, są całkowicie nieprawdziwe” — napisał 62-letni Amerykanin.
Platek poszedł jednak znacznie dalej niż standardowe dementi. Wprost oświadczył, że nie prowadził żadnych rozmów dotyczących sprzedaży Cracovii i nie zamierza ich prowadzić. To stwierdzenie, które nie zostawia pola do interpretacji.
„Jestem dumny z tego, że jestem właścicielem tego klubu, w pełni oddany jego długoterminowej przyszłości i bardziej niż kiedykolwiek pewny tego, co możemy tutaj zbudować” — podkreślił właściciel Pasów.
W swoim liście Platek odniósł się też do potencjału Cracovii. Zwrócił uwagę na jej historię, kibiców i możliwości rozwoju zarówno na boisku, jak i w strukturach organizacyjnych. Zapewnił, że cały sztab zarządzający koncentruje się na wzmacnianiu klubu i podnoszeniu ambicji.
Na zakończenie listu wyraził zaufanie do osób odpowiedzialnych za codzienne funkcjonowanie Cracovii oraz do samej drużyny piłkarskiej. Stwierdził, że kibice i miasto zasługują na coś wielkiego, a według niego właśnie to jest budowane.
Jedno jest pewne — dopóki Platek stoi za sterami, temat sprzedaży krakowskiego klubu jest zamknięty.