Mourinho naciska na wzmocnienia Realu. Sześć transferów to za mało

Sześć transferów to za mało? Mourinho naciska na kolejne wzmocnienia Realu Madryt

Stadion Realu Madryt - Santiago Bernabeu
fot. Manuel Nöbauer on Unsplash
Domyślna grafika
Maciek
18 sierpnia 2026 20:11
2 minuty czytania

Real Madryt już teraz zaliczył jedno z najaktywniejszych okienek transferowych w ostatnich latach. Mimo tego Jose Mourinho wciąż nie jest w pełni usatysfakcjonowany składem i chce kolejnych wzmocnień na dwóch pozycjach.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Real Madryt sprowadził tego lata sześciu nowych piłkarzy pierwszego zespołu i sfinansował to między innymi sprzedażą wychowanków akademii. Mimo tak rozbudowanej przebudowy Jose Mourinho nie zamierza poprzestać na tym, co już ma.

Według informacji Mario Cortegany z The Athletic portugalski szkoleniowiec nadal naciska na wzmocnienie dwóch pozycji: środka obrony oraz pomocy. Okno transferowe wciąż jest otwarte, a Mourinho chce je wykorzystać do końca.

W defensywie do dyspozycji trenera pozostają Raúl Asencio, Antonio Rüdiger, Dean Huijsen, Ibrahima Konaté i Éder Militão. Problem w tym, że kontuzje i kłopoty zdrowotne uniemożliwiły Mourinho pracę z kompletną formacją obronną przez większość okresu przygotowawczego. To właśnie dlatego kolejny stoper znalazł się na liście życzeń.

W środku pola Mourinho testował różne warianty podwójnego pivotu, stawiając na Fede Valverde, Bernardo Silvę i Eduardo Camavingę. Aurélien Tchouaméni dochodzi do siebie po urazie mięśniowym i ma wkrótce wrócić do treningów z drużyną. Nawet z tak szerokim wachlarzem możliwości trener chciałby mieć jeszcze jedną opcję. Wśród rozważanych kandydatów pojawia się nazwisko Sergio Martineza.

Jest jednak istotny warunek. Zanim ktokolwiek nowy dołączy do składu, Real musi najpierw odchudzić kadrę. Mourinho pracuje już z nadmiernie rozbudowaną grupą i zdaje sobie sprawę, że kolejne wzmocnienia są możliwe tylko wtedy, gdy odejdą piłkarze niebędący w jego pierwszym wyborze.

Ostatnie tygodnie okna zapowiadają się więc intensywnie po obu stronach — zarówno jeśli chodzi o przychodzących, jak i odchodzących. Real balansuje między ambicją budowania jeszcze silniejszego zespołu a ryzykiem, że zbyt wiele nowych twarzy w jednym okienku zaburzy chemię szatni.

Źródła: Mario Cortegana, The Athletic

Wybrane dla Ciebie