Stal zremisowała z Pogonią
Czy ostatnia drużyna tabeli Betclic 1. ligi, Stal Rzeszów, zdołała przełamać trudności na wyjeździe w meczu z liderem, Pogonią Grodzisk Mazowiecki? Spotkanie długo było wyrównane, choć to goście dyktowali warunki na murawie. Bramkę na wagę remisu zdobyli dopiero w doliczonym czasie gry.
Spotkanie w Pruszkowie, gdzie swoje mecze rozgrywa Pogoń Grodzisk Mazowiecki, zapowiadało się na formalność dla gospodarzy, którzy przed tą kolejką zajmowali pierwsze miejsce w tabeli Betclic 1. ligi. Ich rywalem była ostatnia w stawce Stal Rzeszów, która jednak szybko pokazała, że nie przyjechała na łatwy łup. Pierwsze minuty należały do Pogoni, ale z czasem to goście zaczęli przejmować inicjatywę i stwarzali coraz groźniejsze okazje, zmuszając defensywę rywali do wysiłku. Kilka razy piłka znajdowała się na linii bramkowej po dośrodkowaniach Stali, a murawa na stadionie w Pruszkowie nie sprzyjała precyzyjnej grze obu zespołów.
Po pierwszej połowie, mimo braku goli, lepsze wrażenie pozostawili podopieczni z Rzeszowa. Druga połowa to kontynuacja podobnego obrazu gry – Stal nacierała, podczas gdy Pogoń starała się grać z kontry i solidnie się bronić. Zespół gospodarzy miał wyraźne problemy z rozgrywaniem piłki od własnej bramki. W 64. minucie Jonathan Junior trafił w poprzeczkę, co było jednym z sygnałów, że to Stal dyktuje warunki na boisku.
Jednak to Pogoń objęła prowadzenie w 67. minucie, gdy po powtórzonym rzucie rożnym do siatki trafił Aldrit Oshafi. Albański pomocnik pojawił się na boisku zaledwie kilkanaście sekund wcześniej, a już zdążył wpisać się na listę strzelców. Stal nie poddała się i starała odrobić straty, lecz brakowało skuteczności. Kiedy wydawało się, że wynik pozostanie niezmieniony, w 90. minucie goście wykorzystali błąd obrońców Pogoni, a Marcin Listkowski wyrównał stan meczu. Ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami.