Piłkarz Górnika Zabrze nie wyklucza powrotu do Glasgow
Portugalski pomocnik Górnika Zabrze w obszernym wywiadzie opowiedział o swojej relacji z Celtikiem, powodach wypożyczenia do Zabrza i roli Lukasa Podolskiego w jego decyzji o przenosinach do Ekstraklasy.
Paulo Bernardo trafił do Zabrza 4 sierpnia na zasadzie wypożyczenia z Celticu, obowiązującego do końca czerwca 2027 roku. Umowa zawiera opcję wykupu, która w razie aktywowania wiązałaby go z Górnikiem aż do 2031 roku. W Polsce 24-letni Portugalczyk wreszcie gra regularnie, a w wywiadzie dla szkockiego dziennika „The Herald” szczegółowo wyjaśnił, dlaczego zdecydował się na ten krok i jak widzi swoją przyszłość.
Bernardo nie ukrywa, że w ostatnim sezonie w Celticu brakowało mu minut. Brendan Rodgers wykorzystywał go głównie z ławki rezerwowych, a Martin O'Neill również dawał mu ograniczone szanse. Po szczerej rozmowie z trenerem pomocnik poprosił o możliwość odejścia. „Piłka nożna w poprzednim sezonie nie dawała mi tyle radości, bo nie grałem, ale byłem bardzo szczęśliwy, że razem z drużyną wygraliśmy mistrzostwo. Ta część sezonu i puchar były niesamowite” — przyznał.
Dodatkowym problemem była pozycja, na której był ustawiany. Bernardo uważa się za typową „ósemkę” — pomocnika, który potrafi pracować w defensywie, ale potrzebuje też swobody, żeby włączać się w akcje ofensywne i zdobywać bramki. W Celticu często grał jednak głębiej, niż sobie tego życzył.
Mimo tych trudności Portugalczyk nie ma żalu do szkockiego klubu. „Zawsze będę kochał Celtic. Myślę, że to jeden z największych klubów na świecie. Ludzie, którzy tam pracują, i ludzie w Glasgow — od momentu, kiedy dołączyłem, zawsze byli dla mnie bardzo przyjaźni i życzliwi” — mówił. Podkreślił, że Glasgow stało się niemal drugim domem, porównywalnym z Lizboną, zarówno dla niego, jak i dla jego partnerki. „Nie żałuję, że dołączyłem do Celticu, i nie miałbym żadnego problemu, żeby wrócić” — dodał.
Na wybór Ekstraklasy i Górnika wpływ miał Lukas Podolski. Bernardo w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” zdradził, że przed transferem rozmawiał z byłym reprezentantem Niemiec, który przekazał mu kilka rzeczy ważnych dla podjęcia decyzji. Portugalczyk znał też polską ligę z opowieści Luisa Palmy, kolegi z szatni Celticu.
Bernardo jest wychowankiem Benfiki — trafił do jej akademii jako ośmiolatek i przeszedł wszystkie szczeble szkolenia, debiutując w pierwszym zespole w 2020 roku, mając zaledwie osiemnaście lat. Później był wypożyczany do Paços de Ferreira i Celticu, który ostatecznie wykupił go z Benfiki w 2024 roku. W Glasgow zdobył trzy mistrzostwa Szkocji, Puchar Szkocji i Puchar Ligi Szkockiej, a także występował w reprezentacjach młodzieżowych Portugalii od U-15 po U-21.
W Zabrzu gra z numerem 8 i odzyskał to, czego szukał — regularność i przyjemność z gry. Górnik zajmuje 1. miejsce w tabeli Ekstraklasy, a dalszy rozwój sytuacji zależy od tego, czy klub zdecyduje się skorzystać z opcji wykupu. Bernardo zapewnia jednak, że jeśli wróci do Glasgow, będzie gotowy walczyć o miejsce w składzie, a nie jedynie uzupełniać kadrę.