Robert Lewandowski zdobywa bramkę, Chicago Fire wygrywa
Robert Lewandowski po raz kolejny wpisał się na listę strzelców w barwach Chicago Fire. W meczu Leagues Cup przeciwko Santos Laguna Polak zachował zimną krew w doliczonym czasie gry, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo 3:1.
Robert Lewandowski po raz kolejny potwierdził swoją skuteczność w barwach Chicago Fire. Tym razem kapitan reprezentacji Polski wpisał się na listę strzelców w rozgrywkach Leagues Cup, gdzie amerykański zespół zmierzył się z meksykańskim Santos Laguna. Mecz zakończył się zwycięstwem Chicago 3:1, choć początek nie należał do gospodarzy – już w 20. minucie stracili bramkę.
Podopieczni Gregga Berhaltera nie załamali się jednak i konsekwentnie dążyli do wyrównania. W 72. minucie dopięli swego, a zwycięstwo przypieczętowali w 90. minucie. Lewandowski wykazał się czujnością w polu karnym w doliczonym czasie gry. Najpierw zagrał piłkę do Zinckernagela, którego strzał obronił bramkarz, ale przy dobitce Polak był już nie do zatrzymania. Golkiper rywali nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję.
To już trzeci gol Lewandowskiego w zaledwie pięciu występach w amerykańskim klubie. Jego obecność w drużynie Chicago Fire nabiera coraz większego znaczenia, a sam zawodnik zyskuje kolejne doświadczenia w zupełnie nowych rozgrywkach, łączących ligi MLS i Liga MX.
Wcześniej Chicago Fire wygrało z Necaxą 2:0, a teraz potwierdziło wysoką formę, odnosząc drugie zwycięstwo w grupie Leagues Cup. Polak coraz lepiej odnajduje się w nowym otoczeniu, a jego gole są istotnym czynnikiem sukcesów zespołu.