Bellingham z urazem po meczu z Czechami, Tuchel widzi go jako napastnika

Bellingham z urazem w meczu z Czechami. Tuchel widzi go w roli napastnika

PUCHAR SYRENKI POLSKA U-17 - ANGLIA U-17 NAJLEPSZY ZAWODNIK TURNIEJU  BEST PLAYER JUDE BELLINGHAM  ZDZISLAW LAZARCZYK
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Jude Bellingham poczuł problem fizyczny pod koniec wygranego 2:0 spotkania z Czechami. Selekcjoner Anglii Thomas Tuchel liczy, że uraz nie wykluczy gwiazdora Realu Madryt z kolejnego meczu kadry, ale jednocześnie zdradził zaskakujące plany dotyczące pozycji 23-latka.

Jude Bellingham opuścił boisko po meczu Anglii z Czechami (2:0) z lekkim urazem. Pomocnik Realu Madryt wszedł na murawę w 71. minucie, zastępując Harry'ego Kane'a, i przejął opaskę kapitańską na końcówkę spotkania. Problem pojawił się w ostatnich fragmentach gry.

Thomas Tuchel po meczu potwierdził, że 23-latek odczuł dolegliwość. „Miał małe kłopoty pod koniec spotkania. Mam nadzieję, że to nic poważnego i będzie dostępny na mecz z Chorwacją” – powiedział selekcjoner Anglii. Stan zdrowia Bellinghama będzie monitorowany przed kolejnym spotkaniem kadry.

Sam uraz to jednak tylko część historii z przerwy reprezentacyjnej. Tuchel coraz wyraźniej eksperymentuje z ustawieniem gracza Realu w angielskim ataku. Selekcjoner przyznał wprost, że widzi w Bellinghamie opcję na pozycję środkowego napastnika. „Podoba mi się jako dziewiątka. Wtedy może wspierać obie strony boiska, tworzyć przewagę na skrzydłach, a to nie wpływa aż tak mocno na równowagę drużyny” – tłumaczył Tuchel.

Kane pozostaje niekwestionowanym pierwszym wyborem na pozycji napastnika, ale selekcjoner otwarcie mówi o braku naturalnego zmiennika. „Nie znajdziecie drugiego Harry'ego Kane'a. Szukamy różnych rozwiązań” – stwierdził. W ostatnich meczach Tuchel testował również ustawienie z Bellinghamem jako centralną „dziesiątką” w systemie 4-2-3-1, co pozwalało mu grać bliżej Kane'a.

To ciekawy wątek, bo w Realu Madryt José Mourinho wykorzystuje Bellinghama przede wszystkim jako ofensywnego pomocnika za napastnikiem. Po siedmiu kolejkach La Liga sezonu 2026/27 Anglik ma na koncie 3 bramki i 2 asysty. Jego zdolność do wbiegania w pole karne i kończenia akcji od lat robi wrażenie – w sezonie 2023/24, zaraz po transferze do Madrytu za kwotę sięgającą nawet 133,9 mln euro z bonusami, zdobył 19 goli w lidze i został wybrany najlepszym zawodnikiem La Liga.

Bellingham od dawna udowadnia, że potrafi grać na wielu pozycjach. W Birmingham City, gdzie debiutował jako 16-latek i został najmłodszym strzelcem w historii klubu, wybrał numer 22, bo jego trener uważał, że łączy w sobie cechy „dziesiątki”, „ósemki” i „czwórki”. Tuchel najwyraźniej podziela tę opinię. „Jude to naturalny strzelec, który ma głód bycia na tablicy wyników. Chce mieć decydujące akcje, więc nie robi wielkiej różnicy, czy gra jako dziewiątka, czy dziesiątka” – podsumował selekcjoner.

Najbliższy mecz Anglii z Chorwacją pokaże, czy Bellingham zdoła wyleczyć dolegliwość na czas i w jakiej roli Tuchel ostatecznie go wystawi.

Źródło: Madrid Universal

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie