Skorupski nie dostanie powołania? Łubik blisko
Szeregi reprezentacji Polski w bramce mogą wkrótce przejść zaskakującą zmianę. Jak wynika z najnowszych doniesień, selekcjoner Jan Urban poważnie rozważa powierzenie poważnej roli Marcelowi Łubikowi. W obliczu problemów zdrowotnych Kamila Grabary i Marcina Bułki powrót Łukasza Skorupskiego wciąż stoi pod znakiem zapytania, a urbanowe decyzje mogą oznaczać dla golkipera Bolonii coraz mocniej zamykające się drzwi do kadry. Z kolei Łubik, filar Wisły Kraków, może niespodziewanie wskoczyć do pierwszego składu już na najbliższe starcie z Rumunią lub Szwecją.
Jan Urban szykuje się do listopadowych spotkań kadry z Rumunią i Szwecją, stojąc przed nie lada zagwozdką, jeśli chodzi o pozycję golkipera. Lista pechowców się wydłuża: Kamil Grabara i Marcin Bułka są kontuzjowani, a do tego powrót Łukasza Skorupskiego wciąż wisi na włosku – selekcjoner wyraźnie się waha nad jego nazwiskiem.
Według najnowszych sygnałów bardzo prawdopodobny jest za to udział Marcela Łubika w najbliższym zgrupowaniu. Co ciekawe, rozpatrywany jest już nie tylko jako kadrowicz, a realny kandydat do gry w wyjściowej jedenastce. Przy rywalizacji z tak niedoświadczoną grupą młodych bramkarzy jak Sławomir Abramowicz czy Mateusz Kochalski, to właśnie Łubik może wypłynąć na pierwszy plan dzięki ograniu w młodzieżówce.
Urban już wcześniej nie powoływał Skorupskiego, co najbardziej rzucało się w oczy podczas poprzedniego zgrupowania, kiedy potrzebne były szybkie reakcje na urazy. Zamiast po doświadczonego bramkarza Bolonii, sięgał po Bartłomieja Drągowskiego i ostatecznie ściągnął do kadry Abramowicza. Jeśli i tym razem Skorupski nie dostanie powołania, trudno nie odczytać tego jako bardzo mocny sygnał – Urban najwidoczniej nie wiąże z nim długofalowych planów dla reprezentacji.
Statystyki Skorupskiego z trwających rozgrywek Serie A nie rzucają na kolana: wystąpił w 8 spotkaniach, rozegrał 720 minut, stracił 11 bramek, zaliczył jedno czyste konto i obronił 18 strzałów (62,1% skuteczności). Mimo że ostatnio zanotował czyste konto z Cagliari i obronił karnego w meczu z Monzą, konkurencja nie śpi.
Łubik z kolei pewnie broni bramki Wisły Kraków. 13 meczów, 18 wpuszczonych goli, ale i 47 udanych interwencji, co przekłada się na 72% skuteczności. Model oczekiwanych goli podkreśla, że swoimi interwencjami uchronił „Białą Gwiazdę” przed stratą ponad trzech bramek, co naprawdę robi wrażenie jak na młodego bramkarza.