Zarząd PZPN zdecyduje o losach Marcina Szulca. Znamy datę posiedzenia

Zarząd PZPN zdecyduje o losach Marcina Szulca. Znamy datę posiedzenia

PZPN
fot. PZPN
Domyślna grafika
Maciek
2 minuty czytania

Szef Kolegium Sędziów PZPN może nie utrzymać stanowiska. W tle korespondencja trenera Jagiellonii z arbitrem i poważne zarzuty o opóźnione przekazanie materiałów rzecznikowi dyscyplinarnemu.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Posiedzenie zarządu PZPN zaplanowane na 25 września może zakończyć się odwołaniem Marcina Szulca ze stanowiska przewodniczącego Kolegium Sędziów. Jak podał Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki, federacja już rozgląda się za ewentualnym następcą.

Jednym z kandydatów branych pod uwagę miał być Paweł Gil, były arbiter pełniący obecnie funkcję koordynatora projektu VAR w UEFA. Gil nie jest jednak zainteresowany objęciem tego stanowiska.

Cała sprawa ma swoje źródło w wiadomościach, które trener Jagiellonii Białystok Adrian Siemieniec wysłał do sędziego Arkadiusza Kamila Wójcika. Klub z Białegostoku walczył wówczas o wicemistrzostwo Polski i związane z nim miejsce w eliminacjach Ligi Mistrzów. Siemieniec pytał Wójcika o możliwość sygnalizowania „zbliżających się” żółtych kartek dla swoich zawodników. Wójcik przekazał te wiadomości Pawłowi Raczkowskiemu, który później sędziował to spotkanie. Przed meczem miało dojść również do bezpośredniego spotkania Siemieńca z Raczkowskim.

Materiały dotyczące tej korespondencji trafiły do Marcina Szulca. Problem polega na tym, co stało się z nimi później. Według ustaleń Wirtualnej Polski rzecznik dyscyplinarny PZPN otrzymał je dopiero 9 lipca, a więc aż 53 dni po meczu. To właśnie opóźnienie w przekazaniu dokumentów wzbudziło największe kontrowersje.

Sprawy nie ułatwia otwarty konflikt między Szulcem a Wójcikiem. Sędzia wcześniej zarzucał kierownictwu Kolegium mobbing, groźby i zniesławienie. 9 lipca złożył w prokuraturze zawiadomienie dotyczące m.in. Szulca. PZPN z kolei przedstawia własną wersję chronologii wydarzeń, twierdząc, że o sprawie wiadomości Siemieńca dowiedział się wcześniej, niż wynika z relacji medialnych.

Szulc objął stanowisko tymczasowego szefa Kolegium Sędziów w lipcu 2025 roku, po rezygnacji Tomasza Mikulskiego. W październiku zarząd PZPN oficjalnie powołał go na przewodniczącego. Teraz, zaledwie kilka miesięcy później, ten sam zarząd może odebrać mu funkcję.

Źródła: Tomasz Włodarczyk, Wirtualna Polska

Wybrane dla Ciebie