Kacper Urbański: Forma Górnika nie jest dla mnie zaskoczeniem
Pomocnik Górnika Zabrze opowiedział serwisowi Roosevelta81.pl o swojej wszechstronności, zaufaniu trenera Gasparika oraz pięknym podaniu do Chłania w Kielcach, które mogło dać asystę sezonu.
Górnik ma za sobą intensywny okres — europejskie puchary, Superpuchar i początek PKO BP Ekstraklasy. Urbański nie ukrywa, że dobra forma zespołu jest dla niego czymś naturalnym. „To po prostu konsekwencja naszych treningów i pomysłu na grę” — mówi. Dodaje, że czuje zaufanie w drużynie, a to pomaga mu pokazywać pełnię możliwości.
Jego indywidualne statystyki wyglądają dużo lepiej niż w poprzednim sezonie. Sam tłumaczy to prozaicznie: więcej minut na boisku, więcej okazji, a dobra dyspozycja przekłada się wreszcie na konkretne liczby.
Ciekawy wątek dotyczy pozycji, na jakiej występuje u trenera Michala Gasparika. Pomocnik często zaczyna mecze na szóstce, a z biegiem spotkania przesuwa się bliżej bramki rywala. Dla Urbańskiego to żadna nowość. W Bolonii śp. trener Sinišа Mihajlović widział go właśnie w tej roli. Później grał wyżej, próbował też skrzydła, więc rotacja między szóstką, ósemką a dziesiątką jest dla niego bezproblemowa.
W meczu z Koroną w Kielcach dał o sobie znać jednym z tych podań, które w Ekstraklasie widuje się rzadko. Maksym Chłań ograł dwóch rywali, ale stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał. Urbański nie żałuje — liczy, że niedługo zagra podobną piłkę i kolega zamieni ją na bramkę.