Julian Alvarez wraca do gry tuż przed derbami Madrytu
Argentyński napastnik przeszedł indywidualny trening w Majadahonda Sports City i pozytywnie przeszedł testy szybkości. Teraz Diego Simeone stanie przed trudnym wyborem, bo Jonathan David zdążył już zadomowić się w ataku Atletico.
Julian Alvarez wykorzystał dzień wolny od zajęć drużynowych, żeby na własną rękę przetestować swoje ciało w ośrodku treningowym Atletico Madryt. Pod okiem klubowego specjalisty od regeneracji przeszedł intensywną sesję z naciskiem na szybkość i reakcję na nagłe zmiany tempa. Wyniki wypadły pozytywnie, a to oznacza jedno: 26-letni Argentyńczyk jest bliski powrotu dokładnie na derby z Realem.
Problem mięśniowy pojawił się podczas spotkania Ligi Mistrzów z Liverpoolem. Niewielkie naciągnięcie wystarczyło, by Alvarez opuścił ligowe mecze z Realem Sociedad i Osasuną. Dwa tygodnie przerwy w takim momencie sezonu to sporo, zwłaszcza że w niedzielę Atletico czeka jedno z najważniejszych starć w rozgrywkach.
Sam powrót do zdrowia nie gwarantuje mu jednak miejsca w wyjściowym składzie. W czasie jego absencji kontuzji doznał też Alexander Sorloth, co otworzyło drogę Jonathanowi Davidowi. Kanadyjczyk nie zmarnował okazji: 2 bramki w 3 meczach to wynik, który trudno zignorować. Diego Simeone stanie więc przed naprawdę ciekawym dylematem personalnym.
Jeśli nic nieprzewidzianego się nie wydarzy, Alvarez znajdzie się przynajmniej w kadrze meczowej. W tym sezonie rozegrał 3 spotkania bez gola, z jedną asystą na koncie. Derby mogą być momentem, w którym zacznie budować swoją pozycję w Atletico na nowo.