Arkadiusz Milik odrzucił powrót do ekstraklasy
Wicemistrz Polski czekał z otwartymi ramionami, a brat piłkarza wielokrotnie potwierdzał, że transfer jest możliwy. Napastnik Juventusu postawił jednak sprawę jasno – na przeprowadzkę do Ekstraklasy nie zamierza się godzić.
Arkadiusz Milik nie wróci do Górnika Zabrze. Napastnik Juventusu, który od miesięcy zmaga się z problemami zdrowotnymi, świadomie odciął się od scenariusza transferu do Ekstraklasy.
Informację przekazał Piotr Koźmiński z serwisu Goal.pl podczas programu na kanale Meczyki. Według dziennikarza decyzja jest jednoznaczna, a za nią stoi konkretna kalkulacja.
„Arek Milik nie chce w najbliższym czasie wracać do Ekstraklasy. Jednym z argumentów miałoby być to, że jeśli wróci, to już nie wyjedzie. Górnik na pewno przyjąłby go z otwartymi ramionami, ale myślę, że na to się nie zanosi” – ujawnił Koźmiński.
Liczby z ostatnich miesięcy nie napawają optymizmem. W poprzednim sezonie 32-letni napastnik rozegrał zaledwie 34 minuty. W bieżących rozgrywkach wciąż czeka na debiutowy występ. Poważne kłopoty ze zdrowiem skutecznie odsunęły go od składu turyńskiego klubu.
Temat powrotu do Zabrza żył jednak własnym życiem. Łukasz Milik, dyrektor sportowy Górnika i brat piłkarza, kilkukrotnie publicznie przyznawał, że współpraca jest realna pod jednym warunkiem – Arkadiusz musi być zdrowy. Wicemistrz Polski był gotowy otworzyć przed nim drzwi.
Sam zawodnik widzi to inaczej. Gra w polskiej lidze oznaczałaby w jego oczach koniec zagranicznego rozdziału kariery. A ten trwa już ponad dekadę: Bayer Leverkusen, Napoli, Olympique Marsylia, wreszcie Juventus, do którego trafił w 2022 roku.
Milik woli więc czekać na poprawę zdrowia i szukać rozwiązania poza Polską, nawet jeśli włoski klub nie daje mu dziś żadnych minut.