Marcin Szulc straci stanowisko przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN

Marcin Szulc ma stracić stanowisko przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN

SUPERPUCHAR POLSKI  RAKOW CZESTOCHOA - LEGIA WARSZAWA CEZARY KULESZA
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Leon
2 minuty czytania

PZPN szykuje roszady w strukturach sędziowskich. Decyzja o odwołaniu szefa Kolegium Sędziów ma być już praktycznie przesądzona, choć problemem pozostaje brak odpowiedniego następcy.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

PZPN zamierza odwołać Marcina Szulca z funkcji przewodniczącego Kolegium Sędziów. Jak ustalił dziennikarz Jakub Kłyszejko, decyzja w tej sprawie została już właściwie podjęta, a Szulcowi zostały ostatnie chwile na stanowisku.

Szulc objął stery Kolegium Sędziów w październiku ubiegłego roku, ale jego kadencja okazuje się wyjątkowo krótka. Obok niego w składzie tego organu zasiadają Maciej Wierzbowski, Tomasz Radkiewicz, Krzysztof Myrmus, Robert Małek i Radosław Siejka.

Roszady personalne to próba reakcji na fatalny wizerunek polskiego sędziowania. W Ekstraklasie i Pucharze Polski co rusz pojawiają się rażące pomyłki, a do tego dochodzą afery pozaboiskowe. Głośny był list Pawła Sokolnickiego, w którym krytykował on między innymi funkcjonowanie systemu VAR i sposób szkolenia arbitrów. Niedawno wybuchła sprawa kontaktów trenera Jagiellonii Adriana Siemieńca z sędzią Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem. Siemieniec miał szukać przez niego dostępu do Pawła Raczkowskiego, żeby prosić o łagodniejsze traktowanie swoich piłkarzy.

Sam Wójcik publicznie mówił o mobbingu w środowisku sędziowskim. Przyznał też, że normą są sytuacje, w których zawodnicy albo trenerzy proszą arbitrów o kartki pozwalające wyzerować konto kar.

Problemem dla PZPN jest jednak to, że brakuje odpowiednich kandydatów na następcę Szulca. Sytuacja kadrowa w polskim środowisku sędziowskim nie ułatwia znalezienia kogoś, kto mógłby wziąć na siebie ciężar reformy.

Źródło: Jakub Kłyszejko

Wybrane dla Ciebie