Magiczne minuty Aleksandra Buksy. Wszedł i wyrzucił Arkę z Pucharu Polski
Stal Rzeszów przegrywała w Gdyni od 2. minuty, a szanse na awans topniały z każdą kolejną bezradną akcją rzeszowian. Wystarczyło jednak wpuścić na murawę jednego zawodnika, by wszystko się odwróciło.
Stal Rzeszów wygrała 2:1 na wyjeździe z Arką Gdynia w 1/16 finału Pucharu Polski. Bohaterem spotkania został Aleksander Buksa, rezerwowy napastnik rzeszowian, który dwoma bramkami w odstępie zaledwie pięciu minut odwrócił przebieg rywalizacji.
Początkowo wszystko układało się po myśli gospodarzy. Już w 2. minucie Arka objęła prowadzenie po składnej akcji. Dominik Kun rozegrał piłkę z Vladislavsem Gutkovskisem, a precyzyjne podanie z pierwszej piłki od Łotysza wykończył Michał Milewski. Dla 20-letniego skrzydłowego był to trzeci gol w sezonie we wszystkich rozgrywkach.
Przez kolejne kilkadziesiąt minut gra była wyrównana, lecz pozbawiona prawdziwych emocji pod którąkolwiek z bramek. Rzeszowianie próbowali, ale ich próby były niecelne i mało groźne. Trener Marek Zub zdecydował się na zmiany, wpuszczając na boisko między innymi Szymona Pukałę i Buksę.
Przełom nastąpił szybko. W 68. minucie wydawało się, że Stal wyrównuje po dograniu Buksy i strzale Szymona Salamona do pustej bramki, ale sędzia odgwizdał spalonego. Kilka chwil później sam Buksa nie trafił głową po podaniu Pukały. Gol wisiał w powietrzu.
Przyszedł w 77. minucie. Buksa przyjął piłkę na skraju pola karnego, zszedł na lewą nogę i technicznie uderzył w kierunku dalszego słupka. Futbolówka wpadła w okienko bramki strzeżonej przez Grobelnego.
Pięć minut później wychowanek Wisły Kraków podszedł do rzutu wolnego z około 23 metrów. Piłka przelotem nad murem trafiła dokładnie w to samo miejsce co przy pierwszym golu. Stal prowadziła 2:1, a trybuny w Gdyni zamilkły.
W końcówce rzeszowianie skutecznie odsunęli grę od własnej bramki i dowieźli korzystny wynik do ostatniego gwizdka.
Arka Gdynia - Stal Rzeszów 1:2 (1:0)
1:0 Michał Milewski 2
1:1 Aleksander Buksa 77
1:2 Aleksander Buksa 81