Polonia Warszawa pokonała Koronę Kielce w Pucharze Polski

Kolejna drużyna z ekstraklasy odpada. Polonia lepsza od Korony!

Piotr Stokowiec
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maciek
2 minuty czytania

Korona Kielce jechała do Warszawy po awans, a wróciła z niczym. Polonia, grająca na co dzień w pierwszej lidze, okazała się lepsza i to w pełni zasłużenie. Po 1/16 finału w Pucharze Polski z szesnastu ekstraklasowiczów na placu boju zostało zaledwie czterech.

Polonia Warszawa nie dała szans Koronie Kielce i wygrała 2:1 w 1/16 finału Pucharu Polski. Kolejny ekstraklasowicz wyeliminowany przez pierwszoligowca.

Początek meczu na Konwiktorskiej był wyrównany. Po obu stronach dobrze spisywali się bramkarze. Ravas bronił próby gości, Mamla odpowiadał tym samym, parując między innymi uderzenie Ameyawa w 20. minucie. Siedem minut później padł jednak pierwszy gol. Mamla zdołał jeszcze obronić pierwszy strzał, ale przy dobitce piłka wylądowała w siatce po interwencji Vegi i nieszczęśliwym samobóju Pięczka. Polonia objęła prowadzenie.

Korona mogła szybko wyrównać. Dwie znakomite okazje miał Stępiński, lecz napastnik gości kompletnie się pogubił. Najpierw nie trafił głową, potem spudłował praktycznie w pustą bramkę.

Zaraz po przerwie podopieczni Stokowca zadali kolejny cios. W 48. minucie Vega obsłużył Kostorza, a ten huknął nie do obrony, pod samą poprzeczkę. 2:0 i Korona znalazła się na deskach.

Nadzieje gościom przywrócił Bąk, który wszedł za nieskutecznego Stępińskiego i celnym strzałem głową pokonał Mamlę. Zrobiło się 2:1, a przed kielczanami jeszcze sporo czasu na odrobienie strat. Kolejne minuty to oblężenie bramki Polonii. Ravas wyciągał jedną interwencję za drugą, Remacle i Hellebrand nie mogli trafić w światło bramki, a Mena posłał piłkę w słupek. Było blisko, ale wyrównanie nie padło.

W doliczonym czasie gry Polonia spokojnie kontrolowała sytuację, a nawet sama miała dwie okazje, by podwyższyć. Ostatecznie 2:1 i awans pierwszoligowca.

Polonia Warszawa - Korona Kielce 2:1 (1:0)
1:0 Marcel Pięczek 27-sam.
2:0 Kacper Kostorz 48
2:1 Daniel Bąk 51

Źródło: Stolica Sportu

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie