Radomiak Radom odpada z Pucharu Polski po blamażu. Jan Grzesik: „Skompromitowaliśmy się razem”
Szok na stadionie w Świdniku – Radomiak odpada z Pucharu Polski, przegrywając z drugoligową Avią po dogrywce. "Skompromitowaliśmy się dzisiaj razem" – komentuje bez owijania w bawełnę Jan Grzesik, ostro krytykując postawę zespołu i wyraźnie wskazując na głęboki kryzys. Drużyna prowadzona przez Johna Carvera nie potrafiła utrzymać prowadzenia, a kontrowersyjny rzut karny dla gospodarzy tylko dolewa oliwy do ognia. Przed Radomiakiem dwa decydujące spotkania sezonu, a zespół musi błyskawicznie otrząsnąć się z tej kompromitującej wpadki.
Radomiak Radom zafundował swoim kibicom przykrą niespodziankę, odpadając z Pucharu Polski już na etapie 1/16 finału. Ekipa prowadzona przez Johna Carvera uległa na wyjeździe drugoligowej Avii Świdnik 1:2 po dogrywce. Choć jeszcze w trakcie drugiej połowy prowadzenie Radomiaka wydawało się niezagrożone, losy spotkania odwróciły się w dramatycznych okolicznościach.
Sędzia Damian Krumplewski podyktował dla Avii bardzo dyskusyjny rzut karny po wideoweryfikacji, czym wzbudził sporo kontrowersji. Grzegorz Aftyka spokojnie wyegzekwował jedenastkę, doprowadzając do dogrywki. Tam decydujący cios zadał Kacper Wełniak i to gospodarze mogli świętować awans.
Po ostatnim gwizdku w zespole z Radomia trudno było szukać optymizmu. Jeden z najbardziej rozżalonych zawodników, Jan Grzesik, nie ukrywał rozczarowania: „Skompromitowaliśmy się dzisiaj razem. Nie tyle wynikiem, co samym graniem i tym, jak to wyglądało: jakie mieliśmy sytuacje, jakich sytuacji nie wykorzystywaliśmy, jak dopuszczaliśmy przeciwników strzałów”.
Grzesik przyznaje, że po takim meczu trudno zebrać myśli. Zwraca uwagę, że Radomiak ostatnio przechodzi ciężki okres, a środowy blamaż tylko pogłębił negatywne emocje w drużynie. Zawodnik zapowiada, że kluczowe będą najbliższe dwa spotkania – ze Śląskiem Wrocław oraz derby z Koroną Kielce.
Sytuacji nie poprawia fakt, że John Carver, który niedawno przejął zespół, przegrał wszystkie cztery mecze jako trener Radomiaka. Zdaniem Grzesika, priorytetem dla drużyny jest teraz szybkie przerwanie złej passy i wyjście z narastającego kryzysu.