Dawid Szwarga po awansie Rakowa: Potrzeba serii, nie jednego meczu

Dawid Szwarga po awansie Rakowa: To dopiero początek. Potrzeba serii, nie jednego meczu

Dawid Szwarga Legia Warszawa - Raków Częstochowa 0:1
fot. Łukasz Wiśniewski
Domyślna grafika
Leon
2 minuty czytania

Raków z trudem wyeliminował Motor Lublin po serii rzutów karnych w Pucharze Polski. - To tylko jeden mecz, potrzebujemy serii zwycięstw – zaznaczył po spotkaniu trener Dawid Szwarga. Szkoleniowiec podkreślił, że liczy na większą powtarzalność i konsekwencję w grze swojego zespołu. Niespodziewanym bohaterem stał się rezerwowy golkiper Tarik Karić, który pojawił się na boisku w dogrywce zamiast kontuzjowanego Kacpra Trelowskiego.

Raków Częstochowa miał twardy orzech do zgryzienia w starciu z Motorem Lublin, mimo że był faworytem 1/16 finału Pucharu Polski. Przez własny błąd golkipera Kacpra Trelowskiego częstochowianie przegrywali 0:1, a sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy Bartosz Bereszyński zobaczył czerwoną kartkę. Zdołali jednak doprowadzić do dogrywki po trafieniu Lamine'a Diaby-Fadiga.

Dogrywka to już przewaga Rakowa, który jednak nie potrafił jej przekuć na rozstrzygający gol. Dopiero w serii rzutów karnych Tarik Karić, rezerwowy bramkarz wprowadzony na boisko na początku dogrywki, pomógł drużynie awansować do następnej rundy. Jak podaje Sportowefakty WP, sam trener Dawid Szwarga tonował nastroje, ostrzegając, że jeden mecz nie odmieni losów całego sezonu.

To musi być seria. Jest to coś czego dziś potrzebuje Raków: nie pojedyncze zwycięstwo. To tylko jeden mecz. Ten klub i ta drużyna przyzwyczaiła do tego, że jest powtarzalna i to jest coś, czego oczekuję od zespołu, nie tylko pod kątem wyników, ale też samej gry. Wtedy będziemy mogli mówić, że coś się wydarzyło, co może doprowadzić do jakiegoś założycielskiego momentu.
Dawid Szwarga

Szkoleniowiec Rakowa przyznał, że zwłaszcza początek drugiej połowy był dla jego drużyny najsłabszym momentem spotkania, a zespół lepiej prezentuje się, gdy musi gonić wynik. Podkreślił, że Raków musi prezentować taki sam poziom od samego początku, nie dopiero po straconych bramkach, jak miało to miejsce niedawno w Krakowie i teraz w Lublinie.

Źródło: Raków Częstochowa

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie