Šeško nie zagra do stycznia. Manchester United bez napastnika
Słoweński napastnik, który jako dziecko marzył o grze na Old Trafford, musi uzbroić się w cierpliwość. Nawrót kontuzji z poprzedniego sezonu okazał się poważniejszy, niż początkowo zakładano, a United stają przed konsekwencjami letnich decyzji transferowych.
Benjamin Šeško nie wróci na boisko co najmniej do stycznia. Informację potwierdził Laurie Whitwell z The Athletic, a dla Manchesteru United to cios w newralgicznym momencie sezonu.
23-letni Słoweniec zmaga się z urazem kości piszczelowej, który okazał się nawrotem kontuzji z poprzednich rozgrywek. Pierwotnie problem pojawił się w ligowym starciu z Liverpoolem na Old Trafford, kiedy Ibrahima Konaté wepchnął go w bandy reklamowe. Šeško wrócił wówczas do gry, ale uraz odezwał się ponownie i napastnik jest poza kadrą meczową od połowy września.
Sztab medyczny klubu konsultuje przebieg leczenia ze specjalistami. Jak podaje The Athletic, gojenie postępuje prawidłowo dzięki odpoczynkowi, lecz powrót do pełnej sprawności wymaga czasu. Po wyleczeniu Šeško będzie potrzebował jeszcze okresu na odbudowanie formy meczowej. Klub zapewnia, że nie chodzi o problem chroniczny, ale wszystkie strony chcą mieć pewność, że po powrocie ryzyko nawrotu będzie minimalne. Michael Carrick zapowiadał wcześniej, że definitywna diagnoza jest kwestią dni, bo sztab chciał być maksymalnie skrupulatny w ocenie sytuacji.
Dla napastnika, który budował karierę krok po kroku, przechodząc przez struktury Red Bulla w Salzburgu i Lipsku, zanim zdecydował się na transfer do Anglii, to przestój. Šeško w 2023 roku odrzucił oferty klubów z Premier League, uznając, że potrzebuje jeszcze stabilnego środowiska w Bundeslidze do nauki seniorskiego futbolu. Kiedy w końcu przeniósł się na Old Trafford, mówił o spełnieniu chłopięcych marzeń. Teraz musi czekać.
Absencja lidera ataku obnażyła letnie decyzje transferowe United. Klub nie sprowadził napastnika mimo wyraźnych sygnałów, że Šeško borykał się z problemami zdrowotnymi już w poprzednim sezonie i w okresie przygotowawczym. Zamiast tego wzmocniono środek pola, pozyskując Andreya Santosa z Chelsea, Youriego Tielemansa z Aston Villi oraz Carlosa Balebę z Brighton. Joshua Zirkzee, który ostatecznie pozostał w klubie, nie potrafi przełożyć swoich umiejętności na wyniki. United mają trudności zarówno w lidze, jak i w europejskich pucharach.