Adamski może nie zagrać z Górnikiem. Legia walczy z czasem
Rafał Adamski opuścił boisko już w 29. minucie hitu z Lechem Poznań, a teraz jego udział w piątkowym spotkaniu z Górnikiem Zabrze pozostaje niepewny. Marek Papszun przyznał, że klubowi lekarze robią wszystko, by postawić napastnika na nogi.
Legia Warszawa może stracić jednego z kluczowych zawodników ofensywnych na piątkowe starcie z Górnikiem Zabrze w Ekstraklasie. Rafał Adamski zmaga się z urazem stawu skokowego, którego nabawił się w przegranym 1:2 meczu z Lechem Poznań.
Do kontuzji doszło jeszcze w pierwszej połowie tamtego spotkania. Adamski nie był w stanie kontynuować gry i w 29. minucie zastąpił go Mateusz Szczepaniak. Już po meczu Marek Papszun informował, że staw skokowy napastnika jest wyraźnie spuchnięty.
Na przedmeczowej konferencji przed pojedynkiem z Górnikiem trener Legii wrócił do tematu. „Rafał Adamski ma problem zdrowotny. Będziemy walczyć, aby doprowadzić go do tego meczu. Pozostali są do mojej dyspozycji” — powiedział Papszun.
25-letni napastnik jest ważnym ogniwem w ataku stołecznego zespołu. W bieżącym sezonie rozegrał dwanaście spotkań i zdobył w nich cztery bramki. Jego ewentualna absencja byłaby odczuwalna, zwłaszcza że Legia po bolesnej porażce z Lechem potrzebuje szybkiego odbicia się od dna. Decydujące będą najbliższe godziny.