Carrick i Bruno Fernandes spotkali się w cztery oczy. Konflikt na Old Trafford zażegnany?
Po dwóch bolesnych porażkach i publicznej krytyce ze strony kapitana atmosfera w szatni Manchesteru United była napięta jak nigdy. Wtorkowe spotkanie trenera z liderem drużyny może zmienić wszystko przed wizytą Chelsea.
Michael Carrick i Bruno Fernandes usiedli we wtorek do rozmowy w cztery oczy. Według informacji Sky Sports obaj doszli do porozumienia po tygodniu, który niemal rozerwał szatnię Manchesteru United od środka.
Wszystko zaczęło się od upokarzającej porażki 1:4 z Como. Bruno Fernandes, kapitan zespołu, publicznie uderzył w taktykę Carricka. Reakcja trenera była natychmiastowa. Portugalczyk nie znalazł się w wyjściowej jedenastce na niedzielne spotkanie z Bournemouth. Co więcej, choć formalnie był w kadrze meczowej, ani na chwilę nie pojawił się na boisku. Sam Carrick potwierdził, że była to wyłącznie jego decyzja.
Bez lidera drużyny na Old Trafford nie było lepiej. Bournemouth rozbiło gospodarzy 3:0, pogłębiając kryzys i wywołując pytania o przyszłość trenera. Mimo tak dramatycznych wyników władze klubu nie zdecydowały się na zwolnienie Carricka.
Zamiast tego nastąpiła próba naprawy relacji. Wtorkowe spotkanie obu stron zakończyło się pojednaniem, choć nie ujawniono, czy Fernandes przeprosił za swoje wcześniejsze słowa. Teraz cała uwaga kieruje się na sobotni mecz z Chelsea, który w obozie United traktowany jest jako moment nowego otwarcia.