Frederiksen po porażce Lecha z Siarką: "Graliśmy za wolno"
Niels Frederiksen nie krył złości po meczu w Tarnobrzegu. Trener Lecha wprost wskazał, czego zabrakło jego drużynie w starciu z zespołem z czwartego poziomu rozgrywkowego.
Siarka Tarnobrzeg pokonała Lecha Poznań 1:0, sprawiając największą sensację tej edycji Pucharu Polski. Czwartoligowiec wyeliminował mistrza kraju, a trener poznańskiej drużyny Niels Frederiksen nie ukrywał frustracji po końcowym gwizdku.
„Czuję złość i rozczarowanie. Byliśmy szczęśliwi w niedzielę, ale taki jest futbol. Bardzo się wtedy cieszyliśmy. Dzisiaj jest odwrotnie” — przyznał Duńczyk.
Frederiksen dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie. Na ławce rezerwowych mecz zaczęli Patrik Walemark, Pablo Rodriguez i Michał Gurgul. Mikael Ishak nie mógł zagrać z powodu kontuzji. Trener Lecha nie szukał w rotacji wymówki.
„Dla mnie to oczywiste, że zawodnicy, którzy byli na boisku od początku, są wystarczająco dobrzy, by wygrać to spotkanie. Nie możemy grać cały czas tym samym składem, ponieważ mamy wiele meczów, mamy trochę kontuzji, ale mamy też piłkarzy, którzy mają dowozić w takich pojedynkach” — podkreślał.
Siarka przez całe spotkanie grała zdyscyplinowanie w defensywie, a Lech nie potrafił znaleźć sposobu na przełamanie rywala. Zapytany o to, czego zabrakło jego drużynie, Frederiksen wymienił konkretne problemy. „Stworzenia szans, tempa w grze. Graliśmy zbyt wolno. Nie było intensywności i jakości w trzeciej tercji” — wyliczał. Rywalom oddał za to szacunek: „Gratulacje dla rywali. Grali bardzo dobrze zorganizowani”.