Neymar, Messi i Suarez znowu razem? Kulisy możliwego transferu do Inter Miami

Neymar łączony z powrotem do tercetu z Messim i Suarezem. Sensacyjne doniesienia

Neymar
fot. Bryan Berlin, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maro
11 sierpnia 2026 09:01
2 minuty czytania

Jedna z największych sensacji tego lata może wydarzyć się w Inter Miami. „Marca” informuje o coraz bardziej realnej szansie na dołączenie Neymara do Lionela Messiego i Luisa Suareza, czym możliwy byłby powrót legendarnego tercetu z czasów FC Barcelony. Póki co Brazylijczyk jest piłkarzem Santosa, ale jego przyszłość pozostaje otwarta, a umowa wygasa z końcem 2026 roku. Włodarze klubu z Florydy nie podjęli jeszcze konkretnych rozmów z Neymarem.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wieści z Hiszpanii rozbudziły wyobraźnię kibiców. Według dziennika „Marca”, bardzo realny staje się scenariusz, w którym Neymar miałby dołączyć do Lionela Messiego i Luisa Suareza w Inter Miami. Ten tercet w latach 2014–2017 był główną bronią ofensywną Barcelony: razem zdobyli aż 364 gole i sięgnęli po najważniejsze trofea w Europie oraz Hiszpanii.

Wspólna gra tej trójki przyniosła Barcelonie m.in. dwa mistrzostwa kraju, trzy Puchary Króla, Superpuchar Hiszpanii, Ligę Mistrzów UEFA i Klubowe Mistrzostwo Świata. Ich rozdział zakończył transfer Neymara do PSG, ale teraz historia może się powtórzyć – tyle że po drugiej stronie Atlantyku.

W tej chwili Messi i Suarez już są gwiazdami Inter Miami. Neymar pozostaje piłkarzem FC Santos, gdzie powrócił po okresie gry w Europie. Lecz ostatnie lata naznaczone są u niego licznymi urazami. Umowa z Santosem obowiązuje do grudnia 2026 roku i nie wiadomo jeszcze, czy zostanie przedłużona. Brazylijczyk nie zamyka sobie żadnych drzwi, o czym wspomina w publicznych wypowiedziach.

Chociaż hiszpański dziennik podkreśla, że „żadnych kontaktów pomiędzy Interem Miami a Neymarem jeszcze nie było”, temat wzbudził sporo emocji zarówno wśród kibiców, jak i środowiska piłkarskiego. Przenosiny do Stanów Zjednoczonych byłyby kontrowersyjnym posunięciem, lecz nie wydają się nierealne. Sam zawodnik nie deklaruje, gdzie zagra po zakończeniu obecnego kontraktu.

Źródło: Marca

Wybrane dla Ciebie