Asysta Lewandowskiego. Niespodziewana wygrana Chicago Fire
Lider konferencji zachodniej MLS przyjechał na Soldier Field jako wyraźny faworyt. Wyjechał z niczym, a symboliczną kropkę nad i postawił Polak, który kilka godzin wcześniej pożegnał się ze zgrupowaniem kadry narodowej.
Robert Lewandowski potrzebował zaledwie dwunastu minut po wejściu na boisko, żeby wpisać się w protokół meczowy. Kapitan reprezentacji Polski zanotował asystę przy bramce ustalającej wynik 3:1 dla Chicago Fire w zaległym meczu 9. kolejki MLS przeciwko Vancouver Whitecaps.
Na Soldier Field zjawił się lider konferencji zachodniej, ale od pierwszego gwizdka to gospodarze dyktowali warunki. Już w 9. minucie Jonathan Bamba przymierzył z dystansu, otwierając wynik spotkania. Chicago mogło prowadzić jeszcze wyżej, lecz Philip Zinckernagel nie wykorzystał rzutu karnego, trafiając w słupek. Do tego Jack Elliott dwukrotnie był bliski gola po strzałach głową, raz uderzając w poprzeczkę, a raz widząc, jak Brian White wybija piłkę z linii bramkowej.
Tuż po przerwie Zinckernagel zrehabilitował się za pudło z jedenastu metrów. Po efektownej dwójkowej akcji podwyższył na 2:0. Wydawało się, że spotkanie jest rozstrzygnięte, ale w 73. minucie Vancouver złapało kontakt. Po rzucie rożnym Mathias Laborda trafił do siatki i zrobiło się nerwowo.
Trzy minuty później trener Gregg Berhalter zdecydował się wpuścić Lewandowskiego, który tego samego dnia wrócił do Stanów Zjednoczonych po przedwczesnym opuszczeniu zgrupowania kadry narodowej. Polak początkowo grał tyłem do bramki i nie widział piłki zbyt często. Raz próbował oddać strzał w polu karnym, lecz ofiarnie zablokował go Sam Adekugbe.
Kluczowy moment nadszedł w 88. minucie. Lewandowski znalazł się w szesnastce z piłką przy nodze, miał przed sobą bramkarza i mógł strzelać. Zamiast tego wybrał podanie do lepiej ustawionego Marena Haile-Selassiego, który trafił do pustej bramki. Decyzja tak doświadczonego napastnika, żeby odpuścić sobie strzał i wybrać pewniejsze rozwiązanie, mówi sama za siebie.
Chicago Fire - Vancouver Whitecaps 3:1 (1:0)
1:0 Jonathan Bamba 9
2:0 Philip Zinckernagel 50
2:1 Mathias Laborda 73
3:1 Maren Haile-Selassie 88