Leo Messi pożegnał się z reprezentacją Argentyny po 208 meczach

Leo Messi pożegnał się z reprezentacją Argentyny. „Chciałbym wracać wiecznie”

Messi Leo
fot. Bryan Berlin (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

208 meczów, 126 goli i łzy na stadionie Monumental. Leo Messi rozegrał ostatni mecz w barwach Albicelestes, strzelił gola, dołożył dwie asysty, a potem wygłosił przemówienie, które na długo zapadnie w pamięci argentyńskich kibiców.

Na stadionie Monumental w Buenos Aires cisza przeplatała się z owacjami. Leo Messi, z opaską kapitańską na ramieniu, 6 października 2026 roku rozegrał swój 208. i ostatni mecz w reprezentacji Argentyny. W pożegnalnym spotkaniu z Beninem zdobył bramkę, dołożył dwie asysty, a jego drużyna wygrała 3:0. To, co nastąpiło potem, przeszło najśmielsze oczekiwania.

39-letni napastnik Interu Miami stanął przed mikrofonem i zaczął mówić. Głos mu się łamał. „To mnóstwo emocji. Pierwszą osobą, o której myślę, jest mój tata” – wyznał na samym początku przemówienia, które z każdą minutą stawało się coraz bardziej osobiste. Sam przyznał pod koniec, że mówi tak długo, bo nie chce, żeby ten moment się kończył.

Messi odniósł się też do bolesnej porażki Argentyny w finale mistrzostw świata 2026 z Hiszpanią. „Prawda jest taka, że nic dziwnego się nie wydarzyło, jak niektórzy twierdzą. Daliśmy z siebie wszystko. Mecz z Anglią był dla nas niesamowicie wyczerpujący, fizycznie i emocjonalnie. Ledwo daliśmy radę. Walczyliśmy jak zawsze, ale niestety nie udało się zostać mistrzami. Nie miejcie jednak wątpliwości, że każdy z moich kolegów zostawił na boisku wszystko dla tej koszulki” – powiedział kapitan Albicelestes, uciszając spekulacje, które narosły wokół finałowej porażki.

Potem przyszedł czas na podziękowania. „Zostaje mi tylko powiedzieć dziękuję. To tak wiele dla mnie znaczyło – nosić tę koszulkę przez 20 lat. Nigdy nie przestałem dążyć, walczyć ani chcieć tu być. To bardzo trudny moment. Mogłem podróżować po całym kraju, grając w piłkę, i jestem wdzięczny za wszystko, czego dane mi było doświadczyć. Miałem przy sobie wojowników, którzy dawali z siebie wszystko”.

Najbardziej poruszający fragment dotyczył samego pożegnania. „Brak powrotów będzie wielkim smutkiem. Chciałbym wracać wiecznie, bo granie w Argentynie to najwspanialsza rzecz, jaka może cię spotkać”.

Liczby, które Messi zostawia po sobie w kadrze, robią wrażenie. 126 goli w 208 meczach to absolutny rekord Argentyny w obu kategoriach. Jest jedynym piłkarzem w historii, który na jednym turnieju mistrzostw świata strzelił gole w fazie grupowej, 1/8 finału, ćwierćfinale, półfinale i finale. Przez lata zarzucano mu brak wielkiego trofeum z reprezentacją. Odpowiedział Copa América w 2021 roku, mistrzostwem świata w Katarze rok później, a w 2024 roku kolejnym triumfem w Copa América.

Na zakończenie przemówienia Messi zwrócił się do następnego pokolenia argentyńskich piłkarzy. „Żeby budować silne drużyny, trzeba budować zjednoczone drużyny, bo są ludzie, którzy chcą, żeby kadra poniosła porażkę. Nie możemy dać im tej satysfakcji”.

Choć rozdział reprezentacyjny się zamknął, Messi nie kończy kariery. Jego kontrakt z Interem Miami obowiązuje do końca sezonu MLS 2028. W Stanach Zjednoczonych we wrześniu 2026 roku zdobył setnego gola dla klubu, potrzebując na to zaledwie 115 spotkań.

Źródła: Barca Universal, FutSheriff, DSports

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie