Zieliński o rozmowie w szatni Interu po derbach z Milanem

Zieliński po rozbiciu Feyenoordu: „Musieliśmy porozmawiać i się obudzić”

Piotr Zieliński
Avatar użytkownika Maciej Ziółkowski
3 minuty czytania

Polak strzelił gola na De Kuip i opowiedział o trudnych rozmowach w szatni Interu po przegranej z Milanem. Jego zdaniem drużyna musiała sobie jasno powiedzieć kilka rzeczy.

Inter rozbił na wyjeździe Feyenoord 3:0, a jedną z bramek – tą na 3:0 w 54. minucie – zdobył Piotr Zieliński. Dla polskiego pomocnika było to trzecie trafienie na stadionie De Kuip, na którym grał wcześniej z reprezentacją i z klubem.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Po końcowym gwizdku Zieliński pojawił się w strefie mieszanej i mówił przede wszystkim o tym, co działo się w szatni Interu w dniach poprzedzających wyjazd do Rotterdamu. Kilka dni wcześniej mediolańczycy przegrali derby z Milanem (1:3), a Zieliński wszedł wtedy z ławki i spotkał się z krytycznymi ocenami. Jak przyznał, tamta porażka była momentem zwrotnym. „To wisiało w powietrzu. Od kilku meczów cierpieliśmy, ale jakoś wygrywaliśmy. Potem przyszła porażka i trzeba było usiąść, porozmawiać i się obudzić. Musimy podnieść poprzeczkę, grać lepiej i dominować, bo mamy na to jakość w składzie” – mówił.

Szczegółów rozmowy w szatni nie zdradził, zaznaczając jedynie, że „każdy wie, jacy jesteśmy mocni, a to, co sobie powiedzieliśmy, zostaje między nami”. Podkreślił jednak, że efekt był widoczny na boisku. „Dzisiaj było to oczywiste – widać było chęć każdego zawodnika. Ci, którzy weszli z ławki, też pomogli drużynie. Jestem dumny z tego zespołu”.

Zapytany, czy wygrana z Feyenoordem to reakcja na porażkę, czy po prostu normalna twarz Interu, nie wahał się. „To powinna być nasza normalność, bo jesteśmy mocni. Musimy grać zawsze tak – skoncentrowani, zdeterminowani, z wolą zwycięstwa i umiejętnością cierpienia. Dojrzała drużyna, która w końcu pokazała swoją jakość. Wieziemy do Mediolanu trzy ważne punkty”.

Zieliński odniósł się także do szans Interu na bezpośredni awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. „Oczywiście, że w to wierzymy. Ta wygrana była ważna, ale wcześniejsza z Szachtarem też, bo dała nam energię w Champions League. Teraz udowodniliśmy, że jesteśmy mocni, i celujemy w wygranie jak największej liczby meczów, żeby trafić do 1/8 finału”.

Na koniec Polak uśmiechnął się, wspominając atmosferę na De Kuip. „To mój trzeci gol tutaj, ten stadion mi sprzyja. Zmarnowałem wprawdzie rzut karny, ale to nie ma znaczenia. Piękna murawa, świetny doping – zawsze miło tu wracać”. Dla Zielińskiego, który w poprzednim sezonie rozegrał w barwach Interu 49 spotkań we wszystkich rozgrywkach, była to pierwsza bramka w bieżącej edycji Ligi Mistrzów.

Źródło: FCInterNews.it

Wybrane dla Ciebie